Bartosz Hunger: Domy

Każde dzieło sztuki użytkowej, oprócz zaspokojenia satysfakcji twórczej autora, powinno jak najcelniej trafiać w psychiczne, fizyczne i społeczne wymagania odbiorcy, do którego jest adresowane. Przestrzeń mieszkalna jest miejscem skupiającym największą liczbę takich wymagań, co przed kształtującym ją artystą – architektem powinno stawiać zadania daleko wykraczające poza tradycyjnie rozumiany proces projektowy, polegający na zapewnieniu wymaganego programu użytkowego (funkcji) przy kształtowaniu formy mieszczącej się we współczesnych normach estetycznych.

Analizując większość istniejących budynków mieszkalnych można stwierdzić, że głównymi czynnikami wpływającymi na ich formę są względy ekonomiczne i kulturowe. Takie podejście skutkuje tym, że domy różnią się między sobą znacznie mniej niż ludzie, którzy w nich mieszkają. Różnice odzwierciedlają przede wszystkim status materialny właściciela, niewiele mówiąc o stylu i charakterze.

Dużo osób podkreśla swój indywidualizm. Jednak w zdecydowanej większości przypadków mieszkają w takich samych domach, mieszkaniach i wnętrzach jak ludzie, od których tak bardzo chcą się odróżnić

Istnieje duża grupa osób podkreślających swój indywidualizm, którzy chcą pokazać, że zdecydowanie różnią się od sąsiadów, współpracowników, czy choćby ludzi mijanych na ulicy lub spotykanych w barze. Robią to najczęściej inaczej się ubierając, jeżdżą rzadko spotykanymi samochodami, oryginalnie spędzają wolny czas lub po prostu zachowują się odmiennie od ogólnie przyjętego standardu. Jednak w zdecydowanej większości przypadków mieszkają w takich samych domach, mieszkaniach i wnętrzach jak ludzie, od których tak bardzo chcą się odróżnić. Próby pokazania swojej odmienności na tym polu ograniczają się często do budowy budynku w stylu odbiegającym od powszechnie występującego w najbliższym otoczeniu, ale od lat sprawdzonym i akceptowanym, np. dom z płaskimi dachami w modernistycznym charakterze, z dużą ilością przeszkleń i surowego betonu, w otoczeniu domów z cegły ze skośnymi dachami pokrytymi czerwoną dachówką. Takie postępowanie zapewnia podstawową potrzebę zaakcentowania swojej odmienności, ale dom to nie „odlotowa” marynarka, którą można zmienić natychmiast, kiedy zaczynamy się w niej źle czuć. Miejsce, które najbardziej utożsamiamy z naszym życiem i to najczęściej przez wiele lat, powinno być idealnie dopasowane do cech naszej osobowości, potrzeb i stylu. Równie ważne jest to, by odpowiadało drzemiącym w nas emocjom i w zależności od chwili, odpowiednio na nie oddziaływało.

Jak zaprojektować dom? Jak trafić w trudne do określenia predyspozycje psychiczne przyszłego użytkownika?

Jak zaprojektować taki dom? Jak trafić w tak trudne do jednoznacznego określenia predyspozycje psychiczne przyszłego użytkownika, przy jednoczesnym zachowaniu najważniejszych zasad dotyczących funkcji i budowlanego rzemiosła?

Człowiek zawsze dążył do znalezienia i uporządkowania zasad we wszystkich przejawach swojej działalności. Architekturę kształtował najczęściej w oparciu o wymogi funkcjonalne, konstrukcyjne i materiałowe, nie zawsze dostrzegając wagę kompozycji w kreowaniu dzieła sztuki, a właśnie przez nią prowadzi droga do świadomego określenia emocji, jakie architektura ma wywierać na jego odbiorcy i użytkowniku. Już same określenia używane do jej opisania mówią najczęściej o emocjach i są podobne do tych, którymi próbujemy scharakteryzować osobowość człowieka. Może być np. dynamiczna, zrównoważona, otwarta, zamknięta, monotonna, swobodna itd.

Związek pomiędzy kompozycją a emocjami najlepiej ujął Rudolf Arnhem w książce Sztuka i percepcja wzrokowa:

To, co postrzega człowiek lub zwierzę nie jest jedynie układem przedmiotów, barw i kształtów, ruchów i rozmiarów. Jest – być może przede wszystkim – wzajemnym oddziaływaniem kierunkowych napięć. A napięcia te nie są czymś, co odbiorca z sobie tylko wiadomych powodów dodaje do statycznych obrazów. Są tak samo nieodłączne od każdego postrzeżenia, jak rozmiar, kształt, położenie i kolor. Ponieważ mają wielkość i kierunek, można je nazwać psychologicznymi „siłami”1.

Zaczynając projekt domu od nakreślenia kompozycyjnego schematu, w którym postaramy się zapisać najważniejsze cechy i oczekiwania jego przyszłego użytkownika, tworzymy swoisty genotyp budynku. Konsekwentne rozwijanie takiego schematu w dalszym procesie projektowym pozwoli uniknąć rozwiązań przypadkowych i stworzyć dzieło jak najbliżej odpowiadające oczekiwaniom odbiorcy, trafiającym w jego psychiczne, fizyczne i społeczne potrzeby.

Przedstawione przeze mnie trzy projekty prototypowych domów zostały zrealizowane z zastosowaniem właśnie takiego systemu działania. Nie posiadają konkretnego inwestora, odzwierciedlają potrzeby oraz emocje autora.

PROTOTYP 1

Powierzchnia użytkowa 330 m2 — dom dla dwuosobowej rodziny

Dla każdego człowieka miejscem wyjątkowo szczególnym jest własny dom, można wręcz stwierdzić, że dla większości z nas jest to najważniejszy na Ziemi fragment przestrzeni. W życiu z jego niezliczonymi aspektami, mimo prób ubarwiania, zmieniania i intensyfikowania wrażeń, cały czas dążymy do osiągnięcia równowagi. To ona zapewnia nam szczęście, spokój i zdrowie. Można założyć, że tam, gdzie mieszkamy, krzyżuje się i koncentruje najwięcej dróg naszej aktywności.

Życie rodzinne, towarzyskie, praca, wypoczynek, rozrywka, potrzeby fizjologiczne, wszystko to, co z takim trudem staramy się utrzymywać w równowadze, to (...) części składowe naszego życia, które dom powinien harmonizować

Rozwiązując przestrzeń domu, stajemy przed problemem jej zakomponowania w sposób zapewniający użytkownikowi możliwość najlepszej dla niego realizacji bardzo różnorodnych potrzeb. Życie rodzinne, towarzyskie, praca, wypoczynek, rozrywka, potrzeby fizjologiczne, wszystko to, co z takim trudem staramy się utrzymywać w równowadze, to nie tylko punkty, które powinniśmy uwzględnić w programie funkcjonalnym, lecz części składowe naszego życia, które dom powinien harmonizować. Skoro więc ma pełnić tak odpowiedzialną funkcję, sam musi być w zrównoważony sposób zakomponowany.

Kompozycja pierwszego prototypu opiera się na prostym kontraście występującym przy zestawieniu linii prostej i krzywej (w tym przypadku łuku) z założeniem, że wzajemne napięcia między nimi powinny się równoważyć. Główne jej elementy to równej długości proste stykające się wierzchołkami pod kątem prostym i okrąg wpisany centralnie w domyślnie nakreślony kwadrat.

Proste linie i ich prostokątne połączenia symbolizują spokój, porządek i ład. Są najbardziej neutralne dla naszych emocji i dlatego w tym przypadku posłużą do ukształtowania przestrzeni, w których potrzebujemy warunków do pracy, skupienia, wyciszenia i wypoczynku, takich jak np. sypialnia, pracownia, kuchnia czy łazienka. Odpowiednie są też dla pomieszczeń dla nas emocjonalnie obojętnych, jak kotłownie, garderoby, spiżarnie itp. Pion i poziom to podstawowy układ przestrzenny, wyjątkowo uniwersalny dla rozwiązań architektonicznych, ale raczej wyrównujący niż różnicujący emocje odbiorcy, dlatego wprowadzenie łuku do kompozycji daje możliwość jasnego definiowania przestrzeni o charakterze zdecydowanie wyjątkowym w skali całego założenia. Na pewno salon (living room, czyli pomieszczenie życia) jest w każdym domu, ze względu na swoje przeznaczenie, pomieszczeniem niezwykłym. To w nim koncentruje się życie rodzinne, tutaj przyjmujemy gości. Jest to pomieszczenie najszerzej otwarte na świat zewnętrzny (dosłownie i w przenośni), najbardziej reprezentacyjne i jednocześnie najgłośniejsze. Dlatego poza nadaniem mu wyjątkowej formy należy je także odpowiednio wyodrębnić, aby dom mógł funkcjonować bezkolizyjnie i wielowątkowo (np. jeden z domowników śpi lub pracuje, drugi w środku nocy ogląda z gośćmi sportową transmisję).

Rozwinięcie kompozycyjnego schematu w końcową bryłę domu starałem się przeprowadzić bardzo konsekwentnie, żeby nie zachwiać założonej na początku przestrzennej równowagi. W tym celu unikałem wprowadzania dodatkowych elementów, przed czym często trudno uchronić się w procesie projektowym. Proste przekształciły się w równoramienny kątownik o wymiarach dopasowanych do potrzeb użytkowych. Z terenem styka się jego pion, poziom zamyka kompozycję od góry. Krzywa przybrała postać idealnej elipsoidy zawieszonej w połowie wysokości pionowej ściany wewnętrznej kątownika i w połowie szerokości wewnętrznej płaszczyzny poziomej. Środek elipsoidy znajduje się więc idealnie na skrzyżowaniu wszystkich przekątnych kwadratu wyznaczonego ramionami kątownika i dzięki temu utrzymywany jest w równowadze przez niewidzialne siły wynikające z geometrii nakreślonej przestrzeni.

W pionie mieszczą się trzy kondygnacje i komunikacja pionowa (schody). Pierwsza to strefa wejściowa, z garderobą, pomieszczeniami technicznymi i toaletą dla gości. Druga mieści kuchnię i jadalnię, trzecia to pracownia. Zawieszona elipsoida salonu łączy się funkcjonalnie z poziomem kuchennym. Całość założenia zamyka od góry poziom czwartej, największej  kondygnacji, w której mieszczą się najbardziej intymne funkcje domu, czyli sypialnia, łazienka i garderoby.

Prototyp 1 jest domem o powierzchni 330 m2, ale z terenem wiąże go niecałe 45 m2. Ten świadomy zabieg ma za zadanie nie tyle odrywać użytkownika od rzeczywistości, co dać mu poczucie panowania nad otoczeniem. Ta idea najmocniej odzwierciedla się w zawieszonym, całkowicie przeszklonym (włącznie z podłogą), elipsoidalnym salonie. Przebywający w nim mieszkańcy wszystko doskonale widzą, ale sami również mogą być obserwowani. Jest to znak, że ten dom jest otwarty na świat i ludzi (goście, przyjaciele), a wspólne życie rodzinne i towarzyskie jest dla domowników niezwykle ważne i wyjątkowe. Specjalna w skali całości forma living roomu widoczna jest nie tylko z zewnątrz, ale również z większości pomieszczeń wewnątrz domu, przez co stale wpływa na emocje i nie kryje żadnych tajemnic. Przeciwstawny charakter ma część intymna zaprojektowana w zawieszonej najwyżej, czwartej kondygnacji. Jest ona maksymalnie wydzielona z całości programu, praktycznie niedostępna dla obcych i trudna do podejrzenia. Umożliwia wprawdzie szerokie spojrzenie na zewnątrz, ale innych części domu już zobaczyć nie można. Daje domownikom poczucie pełnej prywatności i możliwość wyciszenia zmysłów mocno pobudzonych przez aktywne życie. Zajmuje aż 48% powierzchni użytkowej, stanowiąc przeciwwagę dla pozostałych, otwartych części. Można powiedzieć, że górując nad całością, dba o zachowanie równowagi życiowej domowników.

Konstrukcja domu, jak również rozwiązania wnętrzarskie, wynikają z przyjętej geometrii i są jej podporządkowane. Dzięki temu, będąc całkowicie spójne z całością, nie sprawiają wrażenia przypadkowych i nie stanowią niepotrzebnej konkurencji dla głównych założeń ideowych. Pionowe podziały przeszklonej elewacji wyznaczają moduł dla reszty rozwiązań (m.in. podziałów posadzki, boazerii, rytmiki rozmieszczenia mebli i oświetlenia). Struktura konstrukcyjna elipsoidy również mu odpowiada, dzięki czemu, mimo swej złożoności, ginie w całości założenia i nie dominuje nad kompozycją.

Wnętrza trzech pierwszych kondygnacji są widoczne z zewnątrz, dlatego za ważne dla utrzymania harmonii, uznałem zaprojektowanie ich w jednolity sposób jako całość, przy użyciu tych samych środków wzorniczych.

W pierwszym prototypie jako materiał wykończeniowy dominuje drewno, szczególnie jako pokrycie pełnych płaszczyzn zewnętrznych. Ma ono równoważyć futurystyczny charakter obiektu, szczególnie mocno widoczny w elipsoidzie porównywanej do kosmicznej kapsuły.

PROTOTYP 2

Powierzchnia użytkowa 450 m2 — dom dla trzyosobowej rodziny

Kompozycja drugiego prototypu również nakreślona jest za pomocą prostych i krzywych linii, które w dalszym etapie mają przekształcić się w zróżnicowane funkcjonalnie i emocjonalnie przestrzenie domu. Jednak w tym przypadku relacje między nimi są odwrócone. W pierwszym obiekcie, łukowa, miękka linia elipsy była otoczona przez sztywny układ prostych i znajdowała się w centrum założenia. Tutaj krzywe linie dominują, przykrywając z każdej strony rytmiczny układ prostopadłościanów. Mają swobodną, niepowtarzalną postać, a ich rozmieszczenie w kompozycji wyznaczają i porządkują osie biegnące pomiędzy prostokątnymi bryłami.

Drugi dom ma być mocno związany z podłożem i stanowić integralną część naturalnego krajobrazu. Jest komponowany z myślą umiejscowienia go nad wodą na szczycie łagodnej skarpy. Jego forma ma sprawiać wrażenie, jakby była przedłużeniem i kulminacją biegnących od wody i kształtujących teren linii. Z tego powodu krzywe nie przybierają geometrycznych kształtów jak w pierwszym przykładzie, gdzie uformowały się w elipsę, lecz naśladują te naturalne, formowane przez naturę. Wnoszą tym samym do kompozycji napięcia i dynamikę sił przyrody.

Układ przestrzenny i funkcjonalny drugiego prototypu jest zgodnie z założeniami systemowymi konsekwentnym rozwinięciem kompozycyjnego schematu. W zgeometryzowanych, prostopadłościennych bryłach mieszczą się sypialnie, łazienki, kuchnia, pracownie, pomieszczenia gospodarcze i techniczne oraz wymagający izolacji ze względów akustycznych pokój multimedialny. Czyli podobnie, jak w poprzednim przypadku, wszystkie te pomieszczenia, gdzie na nasze zmysły nie powinno oddziaływać zbyt dużo zewnętrznych bodźców. Są to również miejsca zapewniające w odpowiednim dla użytkownika stopniu możliwość odgrodzenia się od rzeczywistości, bądź innych członków rodziny lub gości. Odmienne przeznaczenie i charakter ma salon, dlatego został umieszczony bezpośrednio pod falującą konstrukcją organicznego w formie dachu. Jest to wizytówka domu, jego największa powierzchniowo i kubaturowo część, świadcząca o naturze i stylu życia domowników, najsilniej wpływająca na emocje odbiorców. Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że jest to w skali całego układu miejsce wyjątkowe, koncentrujące całe życie rodzinne oraz towarzyskie, polegające na wspólnych posiłkach, spotkaniach, muzykowaniu i wypoczynku. Jest bardzo otwarte na otoczenie i mocno z nim związane, co zapewnia nie tylko forma przykrycia, ale również miękka, falująca, szklana ściana zewnętrzna, sprawiająca od strony wody wrażenie prawie iluzorycznej granicy z przestrzenią na zewnątrz.

Sposób rozwiązania komunikacji podkreśla otwartą ideę i strukturę całego założenia. Budynek dostępny jest z wielu stron, wszystkie pomieszczenia na piętrze mają niezależne wyjścia na wspólny taras, posiadający zewnętrzne schody. Galerie i korytarze rozmieszczone są zgodnie z logiką nakreślonej kompozycji. Po domu można krążyć na wiele różnych sposobów, zależnie od potrzeb i nastroju.

Ważną rolę pełnią osie, które wyznaczają miejsce i kierunek głównych elementów konstrukcyjnych, określają położenie wejść i rozmieszczenie komunikacji, dzielą na strefy dużą powierzchnię salonu. W celu podkreślenia ich znaczenia, a przede wszystkim unaocznienia odbiorcy, że istnieją, zostały zaakcentowane w posadzce szklanymi, podświetlonymi pasami, które dodatkowo wychodzą na zewnątrz, w płaszczyznę tarasu, w stronę wody. Taki zabieg ma dodatkowo zaznaczyć silne powiązania obiektu z otoczeniem i potrzebę otwarcia na naturę.

Sposób kształtowania struktury tego prototypu ma ponad opisane przesłania jeszcze jedno odniesienie. Jest ono powiązane z rosnącą u ludzi potrzebą życia w dużych, niezwykle przestrzennych wnętrzach o wyjątkowym charakterze, podkreślających ich indywidualizm i styl. Świadczy o tym szybki rozwój popularności loftów. Adaptowanie starych fabryk nie jest jednak proste i nie zawsze możliwe (np. z powodu ich braku). Projektując od nowa, jesteśmy wolni od wielu ograniczeń, między innymi związanych z koniecznością dopasowywania przekształceń do możliwości istniejącej tkanki.

Wśród użytych materiałów konstrukcyjnych i wykończeniowych, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz, występują wyłącznie naturalne, takie jak drewno, stal i cegła.  Myślę, że w tym przypadku to konsekwentny i zrozumiały zabieg. Wyjątek, ale niezwykle istotny, stanowi materiał pokrywający dach. Jest to tekstylna membrana wykona ze szklanych włókien, pokryta teflonem. Idealnie dopasowuje się do kształtu wyznaczonego przez różnie wygięte wiązary, tworząc miękko pofalowaną, zwichrowaną, białą płaszczyznę. Przepuszcza ona dodatkowo rozproszone światło dzienne, nadając wnętrzu wyjątkowego, optymistycznego i bardzo naturalnego charakteru. Siedząc w salonie można ulec złudzeniu przebywania pod gołym niebem.

PROTOTYP 3

Powierzchnia użytkowa 260 m2 — dom dla dwuosobowej rodziny

Schematem wyjściowym kompozycji trzeciego prototypu jest kwadrat podzielony na cztery mniejsze. Każdy z nich symbolizuje inną sferę domowej aktywności. Pierwszy – wspólne życie rodzinne i towarzyskie (salon z kuchnią i jadalnią); drugi – wypoczynek, intymność, sen (sypialnia z garderobą); trzeci – pracę (pracownia); czwarty – biologiczną odnowę (łazienka). W przestrzeniach pomiędzy nimi wzdłuż krzyżujących się osi przebiega komunikacja.

Dalsza modyfikacja schematu przebiega konsekwentnie zgodnie z wypracowaną w dwóch poprzednich prototypach metodą, określającą zasady porządkowania i rozdziału funkcji. Prowadzi ona do nadania cech indywidualnych poszczególnym strefom, aby w zamierzony, zróżnicowany sposób oddziaływały na emocje przyszłego odbiorcy i były odpowiednio dopasowane do jego potrzeb. Kwadrat salonu został więc nie tylko powiększony, by umożliwić jednoczesne przebywanie większej ilości ludzi, ale również zdynamizowany, co podkreśla jego wyjątkowy charakter i wpływa pobudzająco na emocje. Pomniejszony kwadrat łazienki sugeruje jej podrzędne, jako funkcji obsługującej, znaczenie. Pozostałe dwa zachowały swoje wyjściowe wymiary i kształty, obrazując równowagę, jaka powinna być zachowywana pomiędzy pracą a snem.

W trzecim prototypie rolę środka, który indywidualizuje formę, odkształcając podstawowy, monotonny i neutralny emocjonalnie układ prostokątnie zorientowanych linii, jest skos.

Wybór właśnie takiego środka jest ściśle związany z myślą lokalizacji domu na zboczu w krajobrazie wysokogórskim. Góry w odniesieniu do poziomej linii horyzontu, tafli jeziora czy nizinnej łąki, natura ukształtowała głównie ze skosów w dynamicznych i ekspresyjnych wzajemnych relacjach. Projektowany prototyp nie ma na celu idealnego wtopienia się w otoczenie, on ma poprzez swoją bardzo zgeometryzowaną formę demonstrować podjęcie skutecznej próby ujarzmienia przestrzeni. Przestrzeni bardzo dynamicznej, która nie poddając się łatwo, odcisnęła w bryle obiektu swoje piętno. Ma to symboliczne znaczenie obrazujące odwieczną walkę człowieka (architekta) z materią, z którą wygrać może tylko wtedy, kiedy jej się w odpowiednim stopniu podda (rys. nr 7).

Ukształtowanie terenu jest w tym przypadku jedną z integralnych części wyjściowego schematu kompozycyjnego. Relacja pomiędzy skośnie nachyloną linią terenu a poziomo zawieszonymi bryłami domu generuje pożądane napięcie, które w poprzednich przypadkach zaistniało w układzie prosta – krzywa.

Ścisły związek trzeciego prototypu z założoną lokalizacją najmocniej obrazują dwie prostopadłe do siebie osie układu. Wyznaczają one usytuowanie budynku na przecięciu górskich dróg i mają silne znaczenie symboliczne. Jedną, prostopadłą do zbocza, spływa z góry energia, która na końcu kumuluje się w zawieszonym wysoko tarasie. Wzdłuż drugiej biegnie droga, łącząca dom ze światem.

Dominującym materiałem konstrukcyjnym i wykończeniowym jest zbrojony beton. Charakter ukształtowanych z niego powierzchni, zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz obiektu, odpowiada warunkom zewnętrznym pod względem wytrzymałościowym i estetycznym. Podkreślona w ten sposób surowość form i całkowicie spójnych z nimi wnętrz, jest zamierzona i zgodna z oczekiwaniami odbiorcy, decydującego się przecież nieprzypadkowo i świadomie na zamieszkanie w takim krajobrazie.

Szczegółowe rozwiązania wnętrzarskie to konsekwentna realizacja wyjściowych założeń kompozycyjnych. Rozmieszczenie mebli stałych oraz kolejne podziały przestrzeni podporządkowane są geometrii kwadratu, a użyte materiały wykończeniowe mają neutralne barwy (szarość, biel, naturalna faktura drewna), tak aby nie działały na emocje pobudzająco. Nastrój w pomieszczeniach budowany jest przede wszystkim przez dynamiczne i zmienne, w zależności od pór roku, otoczenie zewnętrzne, które dzięki zastosowaniu bardzo szerokich przeszkleń silnie oddziałuje na wnętrze. Pokryte śniegiem zbocza zimą, zielone drgające na wietrze drzewa wiosną i latem oraz bajeczne jesienne kolory to najistotniejsze elementy domowej scenografii.