Nie zaśmiecony, a UKWIECONY Nowy Jork

Postawić donice z kwiatami? Urocze, ale banalne. Posadzić nowe drzewa? Na to często nie ma miejsca. A gdyby tak wykorzystać miejskie kubły na śmieci?

Żywe, cięte, zebrane w wielkie bukiety przypominające bardziej wiecheć niż napuszoną, idealnie symetryczną kompozycję, zamiast do wazonów wstawiono je do pustych kubłów na śmieci

Nowojorski projektant zajmujący się kompozycjami kwiatowymi Lewis Miller postanowił odświeżyć przestrzeń miejską, wykorzystując to, z czym pracuje dla największych światowych marek – kwiaty. Żywe, cięte, zebrane w wielkie bukiety przypominające bardziej wiecheć niż napuszoną, idealnie symetryczną kompozycję, ozdobiły ulice Nowego Jorku. Zamiast do wazonów wstawiono je do pustych kubłów na śmieci. Imponujących rozmiarów bukiety strzelają do nas kolorami i zadziwiają swoim bogactwem. Obok róż i tulipanów znajdziemy w nich m.in. słoneczniki, gerbery, irysy, storczyki czy dalie. Millerowi, który każdą przestrzeń czyni bardziej romantyczną i urzekającą dzięki swoim kwiatowym kompozycjom, udało się przeistoczyć Manhattan w magiczny miejski ogród.

A gdyby tak poszaleć w Łodzi albo Katowicach?

cięte kwiaty miejskim koszu

fioletowe i różowe kwiaty w śmietniku miejskim

kwiaty w koszu na ulicy

różowe kwiaty w koszu miejskim

Oprac. na podst.:
designboom.com