Szafir, gwiazda, fantazja: samotnia Bowiego na Mustique

Jesteśmy podglądaczami. Razem z paparazzi zaglądamy gwiazdom pod spódnice, śledzimy muzyków i aktorki na prywatnych jachtach, wgapiamy się w okna hotelowych pokoi, szukając choćby i rozmytego cienia naszych idoli. Chcemy ich prywatności! Na tej naszej skłonności wyrosła świetnie odkarmiona kultura popularna i jej biblia – tabloid.

David Bowie uprzedził atak wścibstwa. Sam zaprosił w ‘92 roku fotografa Derry’ego Moore’a i dziennikarza Christophera Buckleya do swojego domu na rajskiej wyspie Mustique i pozwolił nam „legalnie”  obejrzeć wnętrza, w których wypoczywał z rodziną przez kilka tygodni w roku. I dobrze nam tak! To rodzaj kary – jego wakacyjny azyl jest tak piękny, że aż boli.

Bowie w drzwiach posiadłości Mustique
Bowie w złoconych drzwiach typowych dla architektury balijskiej

Karaibska wyspa, indonezyjskie inspiracje, świetni projektanci, bajeczna arystokracja i rockowy symbol płodności – wszystko, to było na wyspie Mustique

Karaibska wyspa, indonezyjskie inspiracje, świetni projektanci: Arne Hasselqvist i Michael White, bajeczna arystokracja: księżniczka Małgorzata, i rockowy symbol płodności: Mick Jagger – wszystko to było na wyspie Mustique i tworzyło oniryczny klimat domu Davida Bowiego.

Z przypadku, z pragnienia i z musu

„No właśnie… Dlaczego Mustique...” – zaczyna  Bowie. – „Prawdę mówiąc, to trochę dziwne. Pojechałem spędzić kilka dni z Mickiem [Jaggerem] i Jerry [Hall] w ich domu, i gdy czekałem na łódkę – zamierzałem popływać po Karaibach, do czego nigdy nie doszło, bo wypadł silnik czy coś – zostałem uziemiony. I jednego dnia poszedłem połazić, bo nie miałem nic lepszego do roboty – niewiele więcej tam było do roboty – i natknąłem się na ziemię sąsiadującą z działką Arnego Hasselqvista. Pogadaliśmy i pomyślałem: ‘Czemu nie?’.”

zachód słońca z samotni Davida Bowie

Tak Bowie trafił na wyspę, którą 30 lat wcześniej – w późnych latach 50. – kupił za grosze Colin Tennant, Lord Glenconner. Tennant jedną działkę podarował księżniczce Małgorzacie w prezencie ślubnym. Dzięki temu genialnemu posunięciu marketingowemu gwiazdy zaczęły wpływać do Brittania Bay. Następnie lord zwerbował szwedzkiego architekta Arnego Hasselqvista, by ten przemienił architektoniczne szkice akwarelą Olivera Messela w dom „z krwi i kości”. Hasselqvist zaś został na Mustique i zbudował chyba połowę budynków na wyspie, włączając w to jego własny, zapierający dech w piersiach japoński dom położony na wzgórzu, nad spokojnym stawem rybnym.

basen w posiadłości Davida Bowie

oaza nad basenem Davida Bowie

Chciałem mieć dla siebie część tego pierścienia. Chciałem szafir. Chciałem coś możliwie odmiennego od Karaibów, bo Mustique to wyspa fantazji

„Arne był skłonny sprzedać działkę” – kontynuuje swoją opowieść Bowie – „pod warunkiem, że siostrzany budynek będzie równoważył dom, który on sam zbudował dla siebie. Na to mogłem przystać, ale co dalej? Powiedziałem do niego: ‘Słuchaj Arne, oczywiście byłeś na Wschodzie. A czy kiedykolwiek odwiedziłeś Indonezję?’. Przemykał tamtędy, więc byłem pewien, że wie, o czym mówię. Miał pomysł na wodę wpływającą do stawów i basenu. A potem ściągnąłem Roberta Litwillera, by zaczął tworzyć w mgliście indonezyjskim stylu potpourri ze wszystkich wysp Indonezji, całą gamę, pacyficzny pierścień ognia” – śmieje się Bowie. „Chciałem mieć dla siebie część tego pierścienia. Chciałem szafir. Chciałem coś możliwie odmiennego od Karaibów, bo Mustique to wyspa fantazji. Wszyscy budują swoje samotnie, by móc się w nich schronić, a następnie wyjeżdżają do nich, by nadal spotykać tych samych ludzi, co dotychczas, ale w sytuacji wakacyjnej”. Tropikalne, cieplarniane wersje East Egg Gatsby’ego, do których wszyscy jadą, by „razem pobyć bogaczami”.

„To upostaciowanie zachcianki. Kocham dobre klisze, a ten dom jest dla mnie kliszą najbardziej zachwycającą”

Sen o Jawie

„To upostaciowanie zachcianki. Kocham dobre klisze, a ten dom jest dla mnie kliszą najbardziej zachwycającą” – mówił David Bowie w 1992. Ziemię kupił w 1986, a dom był gotowy – poza kilkoma detalami – do świąt ‘89. Nad całością prac czuwał nowojorski projektant Robert J. Litwiller, który koordynował prace Hasselqvista, projektantki Lindy Garland i architekta krajobrazu Michaela White’a. Arne Hasselqvist zaprojektował dom jako szereg pawilonów w stylu japońskim i skandynawskim, projektantka z Balii, Linda Garland, wprowadziła elementy indonezyjskie.

Zespół budynków, skupiony wokół dwóch stawów z dekoracyjnymi karpiami koi, składa się z głównej przestrzeni mieszkalnej, domku pisarza i pracowni artystycznej. Te osobne królestwa w całość łączą chodniki – wszystkie z drewna tekowego. Także wykonane z drewna tekowego inspirujące fasady przeniesione z jawajskiej wioski posłużyły do wykończenia fasady kuchni. O charakterze miejsca decydują też pawilony jadalny i gościnny – ten ostatni został ozdobiony dekoracyjnym bambusowym sklepieniem zaprojektowanym przez Michaela White’a. Natomiast cała ponad 6-hektarowa posiadłość układa się w złożony wzór tropikalnych ogrodów i basenów bez końca (tzw. infinity pool).

basen zamiast tarasu
Widok na infinity pool

podcienia posiadłości Mustique
Weranda w kształcie podkowy okalająca górny staw

Weranda w kształcie podkowy okalająca górny staw. To tu znalazły swoje miejsce elementy fasady z wioski Kudus (Jawa). Misternie rzeźbione kolumny to inspiracja formami z wyspy Sumbawa.

drewniana ściana rzeźbiona w stylu balijskim

salon w stylu balijskim
Formalny europejski salon, który skupia w sobie i zwielokrotnia ideę „brytyjskiego schronienia w tropikach”

Nie zdołasz całego domu objąć wzrokiem. Gdy go przemierzasz, za każdym rogiem czeka na ciebie niespodzianka

„Nie zdołasz całego domu objąć wzrokiem – mówi Litwiller. – Chcieliśmy w nim zbudować różne nastroje. Gdy go przemierzasz, za każdym rogiem czeka na ciebie niespodzianka”. Taka jak formalny europejski salon, który skupia w sobie i zwielokrotnia ideę „brytyjskiego schronienia w tropikach”. Garland, która zaprojektowała umeblowanie w stylu XIX wieku, wykorzystała w okiennicach antyczne szkło frezowane. Na ścianie wiszą grafiki powstałe około 1825 roku przedstawiające pagody z Pagan i Rangoon. Kryształowy żyrandol z około 1850 roku to jeden z ostatnich dodanych detali. Został znaleziony w Londynie.

dwa balijskie fotele
Oktagonalny pawilon gościnny z pniami palm i bambusowym sklepieniem zaprojektowanym przez Michaela White’a

Oktagonalny pawilon gościnny z pniami palm i bambusowym sklepieniem Michael White zaprojektował na Bali, a zmontował już na miejscu. Jawajski stół do gry jest otoczony XIX-wiecznymi fotelami.

oczko wodne w posiadłości Mustique
XIX-wieczna rzeźbiona ściana tekowa z Jawy

„Nieopodal kamiennego wejścia znajduje się XIX-wieczna rzeźbiona ściana tekowa, która jest wewnętrzną ścianą tradycyjnego domu w centralnej części Jawy” – mówi Garland.

jadalnia na tarasie
Wolnostojący pawilon jadalny z XIX-wieczną angielską latarnią urządzony w jawajskim stylu Yoglo

mała jadalnia na tarasie
Pawilon jadalny

Wolnostojący pawilon jadalny z angielską latarnią pochodzącą z około 1825 roku jest urządzony przez Garland w zaadaptowanym stylu Yoglo typowym dla pałaców centralnej Jawy. Projektantka zreinterpretowała rzeźbione balustrady przedstawiające Naga, symbol nieśmiertelności, oraz wykonała reprodukcję krzeseł stołowych, których używano w Hotelu Raffles w Singapurze.

sypialnia w stylu balijskim u Davida Bowie
Kolekcja XIX-wiecznych mebli Egyptian Revival w głównej sypialni

Kolekcja XIX-wiecznych mebli utrzymanych w zachodnioeuropejskiej interpretacji stylu egipskiego (tzw. Egyptian Revival) to dominujący akcent w głównej sypialni. W rogu znajduje się marokańska inkrustowana komódka na nóżkach także pochodząca z XIX wieku. Na podłodze położono stare, lakierowane maty z rattanu.

sypialnia dla gości w stylu balijskim
Sypialnia dla gości

Wzór z liści palmowych został przeniesiony w technice sitodruku na moskitierę i narzuty na łóżko w jednej z sypialni dla gości. By zniechęcić termity  podłogi wyłożono południowoamerykańskim drewnem chlorocardium rodiei.

bar w stylu balijskim

wejście do posiadłości w stylu balijskim

Piękna samotnia na nie całkiem realnej wyspie gwiazd została

The Stars Are Out Tonight

W tym fantastycznym domu, który powstał trochę z przypadku, a trochę pod przymusem, Bowie odpoczywał zwykle 6 tygodni w roku. Po pięciu latach sprzedał schronienie rekinowi biznesu Felixowi Dennisowi, który do swojej śmierci w 2014 pisywał tam wiersze. W 2016 odeszli także Michael White i sam Bowie. Arne Hasselqvist spłonął w swoim domu na Mustique. Piękna samotnia na nie całkiem realnej wyspie gwiazd została. Można ją dziś wynająć lub cieszyć oczy pięknymi zdjęciami w piśmie wnętrzarskim podczas porannej kawy.

Zdjęcia www.architecturaldigest.com

Oprac. na podst.:
www.architecturaldigest.com
www.iexplore.com