Sekretne życie odpadów

Wystawę „Let’s talk about garbage” autorstwa Hugona Kowalskiego i Marcina Szczeliny, pierwotnie zaprezentowaną w ubiegłym roku na 15. Biennale Architektury w Wenecji, mieliśmy okazję obejrzeć podczas minionej edycji festiwalu . Wkrótce będzie można ją  po raz kolejny zobaczyć w Polsce. Nowa odsłona nastąpi podczas w dniach 3-8 października 2017.

Za zaczepną propozycją, by porozmawiać o śmieciach, kryje się coś więcej niż zwykła wystawa. To podana w efektownej formie prezentacja wyników projektu badawczego dotyczącego obiegu odpadów we współczesnym świecie. Projekt poddaje analizie i krytycznej refleksji problem nadprodukcji śmieci, która jest wynikiem nieustająco rosnącej konsumpcji, zarówno w społeczeństwach państw rozwiniętych, jak i rozwijających się.

wystawa ze śmieci

Następnie widz trafia tam, gdzie jego śmieci, czyli – na największe wysypiska ulokowane w krajach Trzeciego Świata

Kowalski i Szczelina prowadzą widza przez kolejne aspekty problemu, poczynając od podanej w pigułce historii tego, jak ludzkość przez wieki radziła sobie z odpadami. Prezentują galerię największych winowajców obecnego stanu rzeczy – to m.in. jednorazowe opakowania czy papierowe ręczniki. Następnie widz trafia tam, gdzie jego śmieci, czyli na największe wysypiska ulokowane w krajach Trzeciego Świata. Ich obraz nie byłby pełny bez portretu osób, których los związany jest z tymi miejscami – ludzi żyjących z selekcji i obróbki odpadów.

ściana z różnymi informacjami na czarnych tabliczkach

Podczas prezentacji „Let’s talk about garbage” w Wenecji ściana zbudowana ze śmieci dzieliła wystawę na dwie części – Europę i Azję

Podczas prezentacji „Let’s talk about garbage” w Wenecji ściana zbudowana ze śmieci dzieliła wystawę na dwie części – Europę i Azję, co służyło skonfrontowaniu zachodniego i wschodniego podejścia do ekologii i zarządzania odpadami. W ścianie był otwór. Wrzucony „w Europie” śmieć wpadał „do Azji” i już tam zostawał. Autorzy projektu zwracają uwagę, że wciąż ma się świetnie postkolonialny porządek oparty na wyzysku ubogich przez zamożnych. Prosty gest wyrzucenia odpadu do dziury jest niezwykle symboliczny. Pokazuje, jaki stosunek my – mieszkańcy Zachodu – mamy do śmieci, które produkujemy. Chcemy, aby jak najszybciej zniknęły nam z oczu i nie zastanawiamy się, co stanie się z nimi później. Ale ta niefrasobliwość ma swoją cenę.

szerszy kadr na wystawę o śmieciach

Jak branża architektoniczna może wpływać na redukcję ilości odpadów?

W obliczu ogromnej nadprodukcji odpadów absolutną koniecznością staje się recykling i podejmowanie działań na rzecz ochrony środowiska. Kowalski i Szczelina szukali odpowiedzi na pytanie, jak branża architektoniczna może wpływać na redukcję ilości odpadów i uczestniczyć w procesach ich ponownego wykorzystania. W tym celu przeprowadzili ankietę wśród największych na świecie firm zajmujących się produkcją materiałów budowlanych i elementów wyposażenia wnętrz. Poprosili o udzielenie informacji na temat proekologicznych aspektów ich działalności oraz o próbki wytwarzanych produktów. Znaczna część przedsiębiorstw nie przesłała żadnych odpowiedzi. W publikacji towarzyszącej wystawie znalazło się 17 wypełnionych formularzy.

zyżyte plastikowe butelki rozrzucone po podłodze

Na udzielenie szczegółowych informacji zdecydowały się firmy, które zajmują się wyłącznie recyklingiem odpadów lub mają w ofercie przynajmniej część produktów wytworzonych na bazie surowców wtórnych.

Stone Cycling wytwarza cegły i płyty z budulca pochodzącego z rozbiórek, a Newlife Paints to wodne farby do ścian wyprodukowane na bazie niewykorzystanych emulsji

Część przedsiębiorców skupia się na pozyskiwaniu do ponownego wykorzystania materiałów już raz wyprodukowanych w ramach sektora budowlanego, dzięki czemu powstaje swego rodzaju zamknięty obieg. Stone Cycling wytwarza cegły i płyty z budulca pochodzącego z rozbiórek, a cały proces odbywa się w stuletniej fabryce zgodnie z tradycyjnymi recepturami. Z kolei Newlife Paints to wodne farby do ścian wyprodukowane na bazie niewykorzystanych emulsji zalegających na wysypiskach śmieci.

długa gablota wystawiennicza

Dzięki nowym technologiom możliwe jest użycie do produkcji materiałów budowlanych i wykończeniowych tak nieoczywistych tworzyw jak papier, tektura, wióry, resztki organiczne

Bardziej dotkliwym problemem niż odpady budowlane wydają się jednak zwykłe, codzienne śmieci, których gigantyczne ilości lądują na wysypiskach na całym świecie. Dzięki nowym technologiom możliwe jest użycie do produkcji materiałów budowlanych i wykończeniowych tak nieoczywistych tworzyw jak papier, tektura, wióry, resztki organiczne. W ramach projektu Sus-Con opracowano lekki i trwały budulec w stu procentach składający się z recyklingowanych tworzyw sztucznych. Firma Woven Image wytwarza panele dekoracyjne do wnętrz z butelek PET, a Fireclay Tire – szklane płytki ze starych ekranów telewizorów i komputerów.

Dla zdecydowanej większości firm biorących udział w ankiecie istotną kwestią jest utrzymywanie jak najniższego poziomu emisji dwutlenku węgla podczas produkcji oraz unikanie substancji szkodliwych dla środowiska, jak silne chemikalia czy formaldehydy. Ponadto część wytwórców bierze pod uwagę zmniejszanie śladu węglowego dzięki pozyskiwaniu surowców wtórnych z wysypisk znajdujących się jak najbliżej ich fabryk, gdyż przesyłanie śmieci dookoła kuli ziemskiej nie jest w istocie szczególnie ekologicznym pomysłem.

Choć proekologiczne przedsiębiorstwa zaprezentowane w projekcie stanowią forpocztę zmian, diagnoza postawiona w „Let’s talk about garbage” nie jest optymistyczna. Zdecydowana większość firm z sektora budowlanego nie przyjmuje do wiadomości, że ponosi odpowiedzialność za stan środowiska naturalnego, a alternatywne, oparte na recyklingu rozwiązania wciąż stanowią rynkową niszę.

Ekspozycja na Gdynia Design Days:
odwiedzający oglądający wystawę

ekspozycja o śmieciach

zbliżenie na element wystawy o wysypiskach

odzyskane surowce ze śmieci na czarnej tablicy

widok na ekspozycję

Oprac. na podst.:
letstalkaboutgarbage.com