Jesienią Warszawa zyskała nową, nietypową przestrzeń publiczną – Metrotekę, czyli pierwszą bibliotekę zlokalizowaną w miejskim metrze. Projekt autorstwa Grzegorza Kłody z GK-Atelier to nie tylko nowy rozdział w historii polskiego bibliotekarstwa, ale też architektoniczny eksperyment z pogranicza sztuki, technologii i społecznej innowacji.
Sam pomysł stworzenia biblioteki „po drodze” nie jest przypadkiem — to świadome nawiązanie do najlepszych światowych praktyk, znanych z metropolii takich jak Londyn, Nowy Jork, Pekin czy Praga. W Warszawie ta idea przybrała wyjątkowo odważną formę — w pełni funkcjonalnej biblioteki publicznej w przestrzeni metra, otwartej, jasnej, parametrycznej i… z własną uprawą hydroponiczną.



Biblioteka po drodze
W świecie, w którym każdy pędzi z punktu A do B z dokładnością do minuty, Metroteka zatrzymuje na chwilę, a czasem na dłużej… Nie po to, by spowolnić, ale by przypomnieć, że kultura też może być „po drodze”. To biblioteka dla zabieganych, zaprojektowana tak, by wpisać się w codzienny rytm miasta — można tu wstąpić między jedną, a drugą przesiadką, wypożyczyć książkę bezkontaktowo w systemie self-check, napić się kawy, a nawet podejrzeć, jak w hydroponicznej instalacji rośnie bazylia oraz kwiaty.
To miejska oaza spokoju, która nie wymaga rewolucji w planie dnia.

Architektura i innowacja
Architekt Grzegorz Kłoda zastosował w projekcie technologię parametryczną, wciąż właściwie niespotykaną w polskich obiektach użyteczności publicznej. Wnętrze zaprojektowano jako open space — lekkie, organiczne, oparte na rytmie falujących form. Każda półka, każdy panel jest unikalny, nie ma dwóch identycznych elementów. To prawdopodobnie jedyna biblioteka na świecie, gdzie nie znajdziemy dwóch takich samych półek.
Parametryczne „drzewa” w strefie recepcyjnej tworzą wrażenie katedralności rodem z fantasy, a w głębi przestrzeń regałów zamienia się w tunel z książek, który prowadzi wprost do strefy wydarzeń — od spotkań autorskich po wystawy lokalnych artystów.



W dziecięcej części pojawia się więcej zieleni (zarówno prawdziwej jak i sztucznej) i dekoracyjnego światła, miękka wykładzina i formy, które aż proszą, by je eksplorować.
Funkcjonalność i detal
Metroteka to połączenie technologii, designu i humanizmu (czynnik ludzki).
Znajdziemy tu:
- self check do samodzielnego wypożyczania książek,
- inteligentny automat do kawy i czekolady,
- mikro-uprawę hydroponiczną,
- strefy dla dorosłych, dzieci i spotkań autorskich,
- zaplecze socjalne i techniczne.
Każdy z tych elementów został zintegrowany w duchu nowoczesnej biblioteki – elastycznej, otwartej i sensorycznie angażującej.



To wyjątkowy przykład na to, że wnętrze biblioteki może stać się viralem, a architektura może promować czytelnictwo w sposób, który trafia do masowej wyobraźni.
Metroteka pokazuje, że biblioteka wcale nie musi być poważna. Może być odważna, organiczna, nowoczesna – i fotogeniczna.


































Fot.: Wojciech Januszewski, Tutek Media; oprac. na podst.: mat. prasowe GK-Atelier
Baza produktów
Inne ciekawe eventy
Bursztynowa Komnata. Wystawa prac Moniki Błaszkowskiej
Metamorphosis. Craft from Poland
Sposoby widzenia. Kolekcja Muzeum Sztuki w Łodzi



