Zielone ściany i meble: opowieść o Chrobotku

Zieleni przestały wystarczać domowe doniczki czy szczeliny między betonowymi kolosami wielkich miast. Zaczęła szukać towarzystwa ludzi, wkrada się więc do mieszkań. Czyni to w sposób wdzięczny i zaskakujący, zwłaszcza gdy na imię jej Chrobotek.

mech jako obraz w łazience
Obraz The Victory of The Nature

Są hitem w przestrzeniach publicznych, firmach i instytucjach, a z nich wślizgnęły się również do mieszkań prywatnych

Zielone ściany mają przede wszystkim dać chwilę wytchnienia lub podkreślić charakter wnętrza. Są hitem w przestrzeniach publicznych, firmach i instytucjach, a z nich wślizgnęły się również do mieszkań prywatnych. Jednocześnie pozwalają odpocząć zmęczonym oczom i przyciągają wzrok, skupiając uwagę.

Obrazy z mchu

Sławomir Dąbrowski (GreenAlleys) postanowił wykorzystać swoje stolarskie doświadczenie i zaczął tworzyć panele z żywym mchem reniferowym pochodzącym z Norwegii. Panel możemy zamontować na całej ścianie, ale też powiesić w formie żywego obrazu – do takiego wykorzystania zachęca zwłaszcza bogata kolorystyka, z jakiej wybieramy, zamawiając kompozycję, oraz możliwość połączenia z innymi elementami, np. roślinami stabilizowanymi. Typowe kolory to oczywiście odcienie zieleni (moss green, spring green i grass green), ale można poszaleć i zamontować w domu np. różową żywą makatkę. Albo zrobić logo firmowe z mchem w roli głównej. Porost da się dowolnie formować na etapie produkcji i przycinać już wedle własnego uznania.

zielony mech przy ścianie z cegieł
Obraz Matka Natura

obrazek z mech w ramce
Obrazy z mchem norweskim

Rośliny dla alergików

Takie kompozycje poza mchem wykorzystują same ekologiczne, biodegradowalne materiały. Cladonia rangiferina nie przyciąga owadów ani nie wydziela alergenów, dlatego może żyć w towarzystwie alergików. Pigmenty używane do jej barwienia nie są toksyczne.

Meble z polotem, czyli… porostem

Wśród mebli, które zyskują drugie życie, te oklejone porostem islandzkim na pewno znajdą jakieś ciekawe miejsce. Zwłaszcza że miejsc możemy im zaproponować bez liku – porost nie potrzebuje ani światła, ani wody, ani specjalnej dbałości. No, może poza odkurzaniem, jak każde obicie. Trzeba tylko pamiętać, że Chrobotek – mimo swoich licznych zastosowań – nadal jest rośliną. Głaszczmy go i podziwiajmy, ale raczej nie montujmy na często eksploatowanych, ruchomych częściach mebli. Doskonale sprawdzi się na lampach lub innych ozdobnych elementach wystroju wnętrza.

mech na ścianie za lustrem
Mech w łazience

Porost islandzki lubi hałas – stanowi zatem barierę dźwiękochłonną

Chrobotek lubi wszystko

Chrobotek reniferowy, z którego produkuje się zielone panele, lubi… wszystko! Albo inaczej: mało czego nie lubi. Na przykład gdy wilgotność powietrza spada poniżej 30%. W pomieszczeniu, w którym przebywają ludzie, raczej mu to nie grozi, będzie zatem zawsze miękki i świeży. Bez nawadniania, nawożenia czy nawet nasłoneczniania. Porost islandzki lubi również… hałas. Tak bardzo, że absorbuje dźwięki o wysokiej częstotliwości – stanowi zatem barierę dźwiękochłonną. Nic, tylko uciec od miejskiego gwaru w zielone chrobotanie ;)

zielony panel z mchu
Panel z porostem

Oprac. na podst.:
greenalleys.pl
Zdjęcia:
greenalleys.pl