Budynek przy Alei Róż 10 dziś może wydawać się niepozorny. W czasach, gdy powstawał, był jednak projektem rewolucyjnym. Zaprojektowany przez duet architektów – prof. arch. Karola Jankowskiego oraz Franciszka Lilpopa – został zrealizowany w latach 1910-1912.

Co czyni go wyjątkowym? Doskonale oddaje ducha epoki przełomu – momentu, w którym ścierały się stare i nowe porządki. Romantyczny, bogaty w detal historyzm ustępował miejsca racjonalnemu modernizmowi: czystemu w formie i oszczędnemu w wyrazie. Ten projekt sytuuje się dokładnie pomiędzy tymi światami. To pierwszy wczesnomodernistyczny dom w Warszawie, którego elewację wykończono szarą „suszoną” cegłą – nowoczesnym wówczas materiałem cementowym, a nie tradycyjną ceramiką. Jednocześnie fasada przetkana jest dekoracyjnymi płaskorzeźbami i klasycznymi łukami.

Dlaczego ten budynek tak nas porusza? Być może dlatego, że sto lat później znów znajdujemy się w podobnym momencie. Historia zatoczyła koło. Po dekadach dominacji modernizmu jego współczesne interpretacje ścierają się z eklektyzmem pełnym odniesień do sztuki ludowej, a masowa produkcja ponownie konkuruje z rzemiosłem.
Dlatego wybrano właśnie ten adres. Dwoistość tej przestrzeni stała się naturalnym kontekstem dla dialogu trzech wyjątkowych marek.
Kamienica była na swoje czasy tak postępowa, że sami architekci ulokowali w niej swoją pracownię. Przyciągała osoby poszukujące nowych rozwiązań i odważnych idei. Gdy oddawano ją do użytku, produkcja giętych mebli w Jasienicy trwała już od trzech dekad. Technologia giętego drewna była wówczas przełomowa – lekkie bryły, transparentne wyploty, miękkie kontury i linearny rysunek form musiały silnie kontrastować z ciężkimi, tradycyjnie konstruowanymi meblami stolarskimi.

To, co sto lat temu było symbolem nowoczesności, dziś stało się klasyką. Innowacyjna niegdyś technologia zyskała wymiar rzemieślniczy.
Właśnie wokół tych dwóch wartości – technologii i rzemiosła – budowana jest narracja showroomu. Utrzymując twórcze napięcie, wzajemnie się dopełniają.
Najlepiej widać to w markach współtworzących przestrzeń przy Alei Róż: Tylko i Pani Jurek.


Tylko to innowacyjna firma, która łączy modernistyczne myślenie o bryle z cyfrową, parametryczną personalizacją. Wyrosła w świecie online, od niedawna prężnie rozwija także obecność offline.
W kontraście Pani Jurek opiera swoją działalność na rzemiośle – unikalność ceramicznych lamp i obiektów wynika z żywego procesu pracy z materią. Mimo odmiennych metod, graficzne i rzeźbiarskie sylwetki produktów obu marek pozostają zaskakująco bliskie.
Twórcze napięcie między tym, co stare i nowe, technologiczne i rzemieślnicze, masowe i unikatowe, napędza kulturę od jej początków. Przedmioty zgromadzone w przestrzeni przy Alei Róż 10 nie są więc wyłącznie produktami – stanowią część dziedzictwa i kontynuują opowieść twórców i twórczyń, którzy byli tu przed nami – mówi dyrektorka kreatywna Paged, Maja Ganszyniec
W showroomie znajdą Państwo również prace współczesnych rzemieślników i artystów: ceramikę Pawła Olszczyńskiego, grafikę Katarzyny Wójcickiej oraz obrazo-obiekty Tomasza Kuczmy.
Galeria zdjęć

























Fot. Tomo Yamush; oprac. na podst.: mat. prasowe PAGED
Baza produktów
Inne ciekawe eventy
Future Architecture Forum 2026. Connected by Gira
Artissima 2026
Biennale Arte 2026



