Aktualny motyw: Barwy i odcienie we wnętrzach

MECENAS MOTYWU

Nomadyczne Muzeum przemierza świat

Wystawa krążąca od galerii do galerii to nic nowego. Jednak ekspozycja przenoszona z kontynentu na kontynent wraz z muzeum to już zupełnie inna sprawa. Brzmi niewykonalnie? Nic podobnego – od 2005 roku taki projekt jest realizowany za sprawą wspólnej wizji artysty Gregory’ego Colberta i architekta Shigeru Bana.

W dodatku cieszy się ogromnym powodzeniem, gdyż zbierającą świetne recenzje wystawę multimedialną Ashes and Snow obejrzało już ponad 10 milionów osób, co czyni ją najczęściej odwiedzaną ekspozycją żyjącego artysty w historii. Popularność z pewnością zawdzięcza nie tylko nastrojowym pracom Colberta, ale też miejscu, w którym jest pokazywana, bowiem przenośnym domem dlatego wciąż rozwijającego się projektu stały się zwykłe kontenery do transportu zaaranżowane w niezwykły sposób.

Gregory Colbert z pomysłem na prezentację wystawy Ashes and Snow zgłosił się do Shigeru Bana, znanego z konstrukcji wykonanych z materiałów podlegających recyklingowi oraz z projektów muzeów

Gregory Colbert z pomysłem na prezentację wystawy Ashes and Snow zgłosił się do Shigeru Bana, znanego z konstrukcji wykonanych z materiałów podlegających recyklingowi oraz z projektów muzeów. Artysta chciał pokazać swoje zdjęcia, filmy i listy w budynku, który przywita zwiedzających z otwartymi ramionami, a nie onieśmieli. Ponieważ prace Colberta przedstawiają piękno natury oraz więzi między zwierzętami i ludźmi, artysta chciał je umieścić w otoczeniu, które zwróci uwagę na kwestie ekologii i działań na rzecz ochrony środowiska, a ponadto będzie celebrowało naturę. Zależało mu także na tym, aby wystawę można było pokazać w dowolnym miejscu na ziemi dzięki konstrukcji łatwej do przewiezienia i złożenia. Shigeru Ban zaproponował więc wykorzystanie kontenerów, które spełniają dwojaką funkcję – nie tylko służą do przewożenia sprzętu i elementów wystawy, ale również w każdej chwili mogą stać się miejscem jej ekspozycji.

ciemne brązowe wnętrze nomadycznego muzeum nietypowe siedziska na tle ściany z kontenerów

Obiekt wystawowy zajmuje aż 5300 metrów kwadratowych i w większości składa się z materiałów, które można ponownie przetworzyć. Kontenery tworzą ściany, dach zrobiony jest z membrany PVC, a okazałe ozdobne kolumny w środku muzeum i przed wejściem wykonane są z papierowych tub. Zdjęcia zawieszono na kablach między kolumnami. Podłoga jest wykonana częściowo z drewna pochodzącego z rusztowania budowlanego, a częściowo z kamieni rzecznych. Oryginalną ozdobę stanowią kurtyny zwisające od sufitu do samej podłogi, wykonane z miliona torebek po herbacie. We wnętrzu niebagatelną rolę odgrywa światło, pozostawiające w cieniu elementy konstrukcji, a przyciągające oko do eksponowanych fotografii. Również z zewnątrz konstrukcja robi ogromne wrażenie, szczególnie po zmroku, dzięki podświetleniu zewnętrznych ścian kontenerów i wnęk. W ten sposób architektowi udało się uniknąć rozdźwięku między budynkiem a otoczeniem, w jakim jest on osadzony. Surowe kontenery nie tylko nie szpecą krajobrazu, ale wręcz go upiększają.

wejście do nomadycznego muzeum widok na ścianę muzeum z kontenerów główna aleja z kolumnami w muzeum
Od 2005 roku ekspozycja przybija do kolejnych portów

Wystawa Ashes to Snow zadebiutowała w 2002 roku w Wenecji w piętnastowiecznej stoczni, której architektura stanowiła dla Shigeru Bana inspirację do stworzenia Muzeum Nomadycznego. Od 2005 roku ekspozycja przybija do kolejnych portów. Przewożona jest w ośmiu kontenerach, zaś pozostałe są wynajmowane w miejscu docelowym. Konfiguracja około 150 kontenerów zmienia się, jednak główne elementy konstrukcji pozostają te same. Wędrującą galerię mogli już oglądać wielbiciele sztuki w Nowym Jorku, Santa Monica, Los Angeles, Tokio i Meksyku, w planach są kolejne kierunki, a wystawa nie ma wyznaczonego ostatecznego celu podróży. Pozostaje mieć nadzieję, że Muzeum Nomadyczne przybije kiedyś również do portu w Gdyni.

Oprac. na podst.:
gregorycolbert.com
shigerubanarchitects.com
archdaily.com
arcspace.com
Zdjęcia:
archdaily.com

ludzie

anna sadowska anna domin
Dyskusje wokół designu: Siła kobiet, cz. 1. – Anna Sadowska w rozmowie z Anną Domin

Silne i zarazem kruche, pewne siebie, a jednocześnie skromne i otwarte na nowe. Empatyczne, mądre, wykształcone i odważne – jakie jesteśmy naprawdę ? Do rozmowy o sile kobiet w biznesie i designie Anna Domin zaprosiła Annę Sadowską, która od 2009 r. z sukcesami rozwija dwie odrębne marki, a rok temu otworzyła w Warszawie nowe miejsce.

Aktualności

Utuli podczas pracy. Oto najbardziej zrównoważone krzesło na świecie
Utuli podczas pracy. Oto najbardziej zrównoważone krzesło na świecie

Przy produkcji HAG Tion udało się użyć aż 71-75% materiałów pochodzących z recyklingu. Na ten moment to najprawdopodobniej najbardziej zrównoważone krzesło na świecie.