Aktualny motyw: Kolor roku we wnętrzach

Intensywne życie wymaga wyciszenia

O tym, jak wnętrza wpływają na to, jak się czujemy oraz o tym, kiedy i jak zwolnić w pędzącym świecie: Aga Kobus i Grzegorz Goworek opowiadają w rozmowie z MAGAZIF.com o idei Organic Shelter.

Jak narodziła się idea?
Grzegorz Goworek: Pomysł na Organic Shelter rodził się od kilku lat. To sformułowanie i cała filozofia, to stuprocentowy pomysł Agi. Uwielbiamy dynamiczne i intensywne życie, ale mamy też potrzebę wyciszenia. Lubimy otaczać się zapachami: aromatycznymi świecami, świeżymi kwiatami. Chcemy stymulować zmysły, ale nie w sposób narzucany przez miasto, a bardziej korzystając z tego, co daje nam natura.

Aga Kobus: Kochamy podróże. Odwiedzamy nie tylko miasta, ale także dzikie głusze. Niezależnie jednak od tego, gdzie się znajdujemy, zawsze dostrzegamy pragnienie schronienia, ale nie odcięcie się całkowite, a schronienie się w bezpiecznej enklawie na chwilę. Odcięcie od nadmiaru bodźców, reset. Nasza filozofia Organic Shelter pasuje nie tylko do dzikiego krajobrazu, ale także do centrum miasta. Chcemy przez nią pokazać, że można doświadczać harmonii i bliskości natury nawet będąc w centrum tętniącego życiem miasta.

Jak wygląda tworzenie takiego schronienia? Czym różni się od Waszych innych projektów?
Grzegorz Goworek: Organic Shelter jest koncepcją autorską, którą wypracowaliśmy na podstawie naszych przemyśleń i odczuć. W procesie projektowym uczestniczymy więc tylko my, nie korzystamy ze wsparcia naszego zespołu, tak jak w przypadku innych projektów. Są to zwykle kompleksowe realizacje dla najbardziej wymagających inwestorów. Projektujemy zarówno bryłę i wnętrza budynku, jak i jego otoczenie. Chcemy, by architektura była spójna z krajobrazem i go nie zakłócała, by budynki otwierały się na naturę, nawet w przestrzeniach miejskich, gdzie funkcję ogrodu pełni taras. Takie całościowe projektowanie daje nam największą satysfakcję, pełnię odczuwania architektury.

Aga Kobus: Inwestorzy, którzy szukają kompleksowego projektu zgodnego z ideą Organic Shelter, zwykle w pełni nam ufają. Wiedzą, czego oczekują i po cyklu spotkań, które pozwalają nam w pełni zapoznać się z ich marzeniami, dają nam kredyt zaufania, możliwość swobodnego podejmowania kluczowych decyzji. My rewanżujemy się projektem, który kojąco działa na zmysły. Dbamy o niezakłócony dostęp do naturalnego światła, stosujemy duże przeszklenia, sprawiające, że wnętrze przenika się z zewnętrzem, wybieramy naturalne materiały… Dajemy życiu przestrzeń.

Uważamy, że dom jest miejscem szczególnym, czymś więcej, niż zbiorem przypadkowych przedmiotów czy noclegownią, w której wykonujemy tylko czynności niezbędne do przetrwania.

W jaki sposób wnętrza, w których mieszkamy wpływają na nasze życie?
Aga Kobus: Jesteśmy przekonani, że kluczem do osiągnięcia wewnętrznego spokoju jest umiar. Uważny i świadomy wybór tego, co wpuszczamy do naszego świata, staranna selekcja przedmiotów. W projektach wdrażamy „oswojony” japoński minimalizm. Stosujemy zabudowy wtopione w ściany, otwieramy przestrzenie i nie wprowadzamy do nich żadnych niepotrzebnych mebli czy dekoracji. Ten rodzaj ascezy daje poczucie swobody i sprzyja twórczemu myśleniu, nie dekoncentruje nadmiarem bodźców.

Grzegorz Goworek: Dostrzegamy degradację codzienności przez przyzwolenie na niskiej jakości wzornictwo użytkowe, produkowane na masową skalę, bez poszanowania środowiska. Uważamy, że dom jest miejscem szczególnym, czymś więcej, niż zbiorem przypadkowych przedmiotów czy noclegownią, w której wykonujemy tylko czynności niezbędne do przetrwania. Zachęcamy więc do starannej selekcji tego, co wyjątkowe, potrzebne i piękne od tego, co przypadkowe, nietrwałe i zbędne. Uwielbiamy niezakłóconą nadmiarem przestrzeń. Jesteśmy przekonani, że dbałość o nasze otoczenie sprawia, że funkcjonujemy na wyższym poziomie. Wszystko zaczyna się od wnętrza.

Fot.: Studio Organic