Projekt tego 85-metrowego apartamentu w brazylijskiej Kurytybie to opowieść o zmianie – nie tylko miejsca, ale i rytmu życia. Zaprojektowany przez Diane Justus apartament powstał z myślą o młodej parze lekarzy, którzy przenieśli się do nowego miasta na czas czteroletniej rezydentury. To wnętrze nie miało być jedynie „przystankiem”, lecz przestrzenią, która pozwoli zachować ciągłość codziennych rytuałów, emocjonalnych przyzwyczajeń i poczucia przynależności – mimo ograniczonego metrażu i tymczasowego charakteru.

Już na poziomie założeń projektowych kluczowe stało się pytanie: jak przełożyć doświadczenie życia w dużym domu na kompaktowe 85 m², nie rezygnując z komfortu i możliwości przyjmowania gości? Odpowiedzią była precyzyjna organizacja przestrzeni – oparta nie na redukcji, lecz na reinterpretacji.

Dom pisany codziennością
Wnętrze od początku projektowane było jako przestrzeń współdzielona – nie tylko przez parę, ale również przez ich dwa psy: spokojnego golden retrievera Romeu i energicznego yorkshire terriera Louisa. Ich obecność naturalnie wpłynęła na charakter mieszkania, wprowadzając do niego miękkość, rytm pauz i momenty wyciszenia. To właśnie te codzienne, pozornie drobne sytuacje budują atmosferę domu.

Relacja z architektką również nie była przypadkowa – zrodziła się z silnej identyfikacji z jej językiem projektowym, który przełożył się na spójny proces oparty na zaufaniu i wspólnym rozumieniu estetyki.
Minimalizm, który angażuje zmysły
W projekcie dominującą rolę odgrywa materiał – a przede wszystkim kamień, który spaja wnętrze wizualnie i buduje jego ponadczasowy charakter. Dzięki konsekwentnemu użyciu materiałów powstaje przestrzeń koherentna, spokojna, a jednocześnie głęboko sensoryczna. To minimalizm, który nie jest chłodny – przeciwnie, zaprasza do dotyku i doświadczenia.
Proces personalizacji rozpoczął się dopiero po odbiorze mieszkania i objął istotne zmiany w układzie funkcjonalnym. Zrezygnowano z jednej sypialni, aby powiększyć główny apartament prywatny. Ten gest wyraźnie podkreśla priorytet: komfort, intymność i poczucie azylu.
Płynność przestrzeni i światła
W części dziennej usunięcie ramy okiennej pozwoliło zintegrować salon z balkonem, co znacząco poprawiło dostęp światła dziennego i optycznie powiększyło przestrzeń. Granice między wnętrzem a zewnętrzem zostały rozmyte, a mieszkanie zyskało lekkość i oddech.
Światło w tym projekcie nie jest dodatkiem – stanowi integralny element architektury. Podąża za organiczną linią wnętrza, podkreśla faktury kamienia i buduje różnorodne scenariusze użytkowe. Zastosowanie oświetlenia pośredniego i punktowego pozwala wydobyć relacje między bryłą a pustką.
Szczególnie interesującym rozwiązaniem jest membranowy sufit w strefie buduaru, który działa jak miękkie, rozproszone źródło światła – równomierne, pozbawione olśnienia, niemal scenograficzne.
Precyzja detalu
Funkcjonalność została tu potraktowana równie poważnie co estetyka. Subtelnie zintegrowane oprawy oświetleniowe o ciepłej temperaturze barwowej wzmacniają odbiór przestrzeni jako przyjaznej i „miękkiej”. Nawet tak techniczne elementy jak gniazdka i włączniki zostały dopracowane – wykonane ze szczotkowanej stali nierdzewnej, wpisują się w materiałową narrację wnętrza.

W miejscach wymagających wysokiej trwałości zastosowano zaawansowane powierzchnie od Atlas Plan – na blacie kuchennym i stole jadalnianym. To połączenie technologii i estetyki odpowiada na potrzeby intensywnego użytkowania, nie zaburzając wizualnej spójności.
Podłoga została dobrana z myślą o codzienności – również tej z udziałem dużego psa – zachowując jednocześnie monolityczny charakter, który wzmacnia ciągłość przestrzeni. Neutralne ściany o delikatnej fakturze zachęcają do dotyku i pogłębiają immersyjny charakter wnętrza.

Funkcja ukryta w strukturze
Zmiany funkcjonalne wymagały również zaawansowanych ingerencji instalacyjnych. W ramach projektu powstał zintegrowany z sypialnią buduar oraz powiększona łazienka, co pozwoliło osiągnąć zarówno spójność przestrzenną, jak i pełną funkcjonalność.
Wyposażenie łazienki oparto na rozwiązaniach marki Kohler, uzupełnionych o podwieszane umywalki, które podkreślają współczesny, lekki charakter wnętrza.

Kuratorskie podejście do życia
To, co ostatecznie nadaje temu wnętrzu indywidualny wymiar, to elementy osobiste – przedmioty przywiezione z podróży, które pełnią rolę nie tylko dekoracyjną, ale i symboliczną. Wśród nich znajdują się rzeźby z proszku marmurowego inspirowane klasyką, jak Wenus z Milo czy Nike z Samotraki.
Całość uzupełniają elementy mody potraktowane jak obiekty designu, tworząc ciekawy dialog między modą, sztuką i architekturą. W ten sposób mieszkanie zyskuje wymiar kuratorski – staje się nie tylko przestrzenią do życia, ale świadomie budowaną narracją.
Projekt: Diane Justus
Zdjęcia: Bia Nauiack
Galeria zdjęć













Fot. Bia Nauiack
oprac. na podst.: mat. prasowe Diane Justus
Baza produktów
Inne ciekawe eventy
Gdynia Design Days 2026
Habitare 2026
NYCxDESIGN / ICFF 2026
ARCHITECT@WORK Warsaw 2026




