Aktualny motyw: Kolor roku we wnętrzach

Jasne barwy i lata 80.: dwukondygnacyjny apartament na australijskiej plaży

Wnętrza Penthouse’u M, które zostały zaprojektowane przez CJH Studio znajdziemy u wybrzeży Gold Coast, australijskiej mekki dla surferów, znanej ze złocistych plaż. Co w środku? Nawiązania do lat 80., spokojne barwy, mnóstwo przestrzeni i szansa na relaks.

Australijskie Gold Coast to raj dla surferów: miasto znane jest przede wszystkim ze słonecznego, tropikalnego wręcz klimatu, złocistych plaż, bujnego życia nocnego oraz wielu atrakcji turystycznych. To miejsce tłumnie odwiedzane przez miłośników wszelkiego rodzaju sportów wodnych. CJH Studio urządziło apartament z lat 80., którego stylistyka i pewne zachowane elementy mocno nawiązują do tamtego okresu. Powstało wnętrze, w którym poczujemy spokój, w którym przeważają jasne, naturalne kolory i tekstury. 

Formy z lat 80.

Dwukondygnacyjne mieszkanie, które od czasu powstania niewiele się zmieniło, posiadało szereg inspirowanych latami 80. detali dekoracyjnych, takich jak złote krany w kształcie łabędzia, czy wannę w kolorze moreli. Uznano, że niektóre z elementów muszą pozostać: np. marmurowa podłoga z trawertynu, która znalazła się na dole apartamentu. Rzecz jasna, architekci zdecydowali się także na włączenie do projektu bardziej ponadczasowego i współczesnego wyposażenia, na czym zależało nowym właścicielom.

Chciano również nawiązać do innych charakterystycznych cech budynku mieszkalnego, takich jak zakrzywiona fasada czy ścian przeplecionych szklanymi płytkami, które znajdziemy w holu. – Projekt w dużej mierze stał się odpowiedzią na piękno istniejącej przestrzeni, na oryginalność tego budynku i jego formę – powiedziała założycielka studia, Cassie James-Herrick. – Inwestorzy byli również zaznajomieni z naszym minimalistycznym podejściem projektowym, które dobrze odpowiadało ich własnym preferencjom estetycznym – dodała w rozmowie z portalem Dezeen.

Są jednak elementy, które przeszły gruntowną metamorfozę. Dotychczasowa, niezbyt funkcjonalna i nieco kanciasta kuchnia stała się otwarta. W centralnje części znalaza się wyspa, będąca centrum kuchennego życia. Wstawiono także zaokrągloną ściankę działową, pokrytą jasnobeżowymi kaflami: działa ona niczym parawan oddzielający bar od szafek i blatów roboczych.

Salon z woalami

W sąsiadującym z kuchnią salonie znajduje się drewniany stół, otoczony białymi, giętymi krzesłami. W oknach zawieszono półprzezroczyste zasłony, które pozwolą na dawkowanie słońca, które wpada do wnętrza. Po zapadnięciu zmroku mieszkańcy mogą włączyć dwie lampy sufitowe.

Resztę przestrzeni tworzą meble wypoczynkowe: mamy tu kilka foteli i długą sofę w kolorze taupe. Znajduje się ona bezpośrednio przed wnęką w kształcie łuku na ścianie, w której znajdują się półki i niska szafka o zaoblonych rogach, na których można eksponować ozdoby.

Bezpieczeństwo i współczesność

Trawertynowe marmurowe płytki podłogowe w Penthousie M zostały starannie odrestaurowane, a oryginalną klatkę schodową poddano gruntownej modernizacji. Aby stała się bezpieczniejsza dla klientów, a zwłaszcza ich małego dziecka, na schodach wykonanych z amerykańskiego drewna dębowego znalazły się bieżniki. Poprzednia szklana balustrada została zastąpiona delikatnie wygiętą płytą z tynku w kolorze kremu.

W pokojach na górze nadal pojawiają się zakrzywione, zaoblone formy: do sypialni wchodzi się przez wejście mające kształt łuku. W sypialni postawiono także na lustra w tym kształcie na całej jej długości.

W jednej z łazienek wolnostojąca wanna została umieszczona bezpośrednio obok dużego okna z widokiem na kojące fale oceanu. Czy nie istnieje lepsza forma relaksu? W drugiej z łazienek, kabina prysznicowa została wyłożona szklanymi płytkami: to subtelny ukłon w stronę lobby budynku. Jak Wam się podoba?

Oprac. na podst.: CJH Studio, Dezeen
Fot.: Cathy Schusler