Aktualny motyw: Panele winylowe – piękne i praktyczne

Mecenas Motywu

Pomysł na poddasze i piętro w dużym domu: genialne pokoje dzieci oraz klimatyczna sypialnia

Zdarza się, że kupujemy dom, który jest częściowo wykończony a architekt wnętrz ma wówczas zaprojektować pozostałą część mieszkania. Tak było w przypadku projektu GOLDEN APPLE, w którym architektka wnętrz Ewelina Białobrzewska z pracowni „4 kąty a stół 5” miała za zadanie zaprojektować w całości poddasze oraz piętro bez łazienki, która była wykończona przez poprzednich właścicieli.

Poddasze miało już wymuszony układ poprzez ściany nośne i pion do łazienki. Można było natomiast podwyższyć pomieszczenia poprzez usunięcie kartonowo gipsowych sufitów płaskich, które je obniżały i pomniejszały. Poprzez umocowanie płyt do krokwi aż do szczytu na poddaszu znalazło się miejsce na bardzo duży pokój dla nastolatka z antresolą i pokojem gamingowym, łazienkę z funkcją pralni oraz pokój gościnny z garderobą.

Własne mieszkanie w rodzinnym domu: pokój nastolatka z gaming roomem

Pokój nastolatka to de facto minimieszkanie. Wnetrze zaarnażowano dla najstarszego syna inwestorki. Powierzchnia? Prawie 35 m2 plus 20 m2 antresoli tylko dla licealisty, który wymarzył sobie własne eM w rodzinnym domu. Widzimy ogromną przestrzeń z drewnianą podłogą układaną w jodełkę – to strefa relaksu i spotkań z przyjaciółmi – jest tu wygodny rozkładany narożnik z kultowym żółtym fotelem RM58. By nie zabrakło miejsca dla gości, zaprojektowano również siedzisko pod oknem. Cała ściana kolankowa to fornirowana zabudowa meblowa z telewizorem, siedziskiem oraz półkami i szufladami do przechowywania, która zakręca na ścianę za biurkiem. By urozmaicić zabudowę, zastosowano poza białymi frontami również żółte. Żółty pojawia się także na drzwiach do pokoju, co ładnie spaja strefę relaksu, nauki i wejścia. Całość została przemyślana i zaprojekowana strefowo, by nie mieszały się poszczególne funkcje.
Za drewnianymi przesuwnymi drzwiami znajduje się marzenie prawie każdego nastolatka: gamingroom z kolorowymi ledami podkreślającymi charakter wnętrza, siedziskiem dla kolegów oraz lodówką pod biurkiem, by mieć pod ręką zimne napoje, kiedy gra zaczyna być ekscytująca i nie ma czasu, aby zejść do kuchni i wziąć coś do picia.

Na antresoli znalazła się sypialnia, do której wchodzi się po schodach, które jednocześnie są szafą z ubraniami. Antresola nie jest wysoka, więc już na samym początku projektowania zapadła decyzja o wykonaniu okna połaciowego, by doświetlić przestrzeń. Na podłodze położono duży materac do spania. Tuż za nim znalazła się szafka z lampką nocną. Nie zabrakło też miejsca na półki na książki i bibeloty oraz zabudowę meblową na rzeczy sezonowe. Dla bezpieczeństwa na krawędzi antresoli zamontowano gęsto plecione liny. I gdy spojrzymy z góry na to mini-mieszkanie dostrzeżemy, że estetyka silnie nawiązuje do stylistyki lat 50. i 60.,tyle, że we współczesnym wydaniu.

Pokój gościnyy

Naprzeciw pokoju nastolatka znalazł się pokój gościnny z garderobą umieszczoną za przesuwnymi drzwiami z lustrem. Ten pokój miał być zachowany w duchu boho, z białymi ścianami i naturalnymi materiałami. Chcąc wykorzystać przestrzeń pod skosem zaprojektowano niestandardowe rozwiązanie zabudowy meblowej z licznymi schowkami i półkami. Dodatkowo pod oknem powstał niewielki kącik do pracy z burkiem i designerskim krzesłem. Całości dopełniają egotyczne plecione talerze powieszone na ścianie po prawej stronie drzwi wejściowych.

Łazienka

Pomiędzy pokojem gościnnym i pokojem nastolatka znalazło się miejsce na łazienkę w delikatnych kolorach, z okładziną z kolorowego lastryko i ocieplającymi dębowymi frezowanymi meblami. Układ łazienki jest niestandardowy. W oczy rzuca się czarna konstrukcja z owalnym lustrem z wypiaskowaną elipsą na podświetlenie ledowe, zamocowane na niskiej zabudowie obłożonej lastryko. Dzięki takiemu wolnostojącemu rozwiązaniu, za niską ścianą z umywalką i lustrem ukryto toaletę. Po lewej stronie natomiast znajduje się zabudowa meblowa z ukrytą pralką i suszarką, a dalej za nią prysznic z odpływem liniowym. Nie ma tutaj ozdobników, bo to układ łazienki, lastryko i błękitne płytki na ścianach oraz ciekawe w formie lustro sprawiają, że łazienka nabiera charakteru i wyjątkowości w tej nowoczesnej i funkcjonalnej bądź co bądź aranżacji.

Piętro niżej znalazły się pomieszczenia należące do kolejnych mieszkańców: królestwo rodziców, dwójki dzieci i nastoletniej córki inwestorki. Każdy z zaprojektowanych pokoi to inny świat.

Pokój najmłodszych

Pokój najmłodszych członków rodziny chłopca i dziewczynki to bajkowy świat, gdzie po wejściu widzimy zabudowę meblową z dwiema wnękami wyłożonymi podświetlonymi tapicerowaniami w kształcie kolorowych tęcz i postawionymi w nich łóżkami-chmurkami wykonanymi ze sklejki. Magii dodają przepiękne wiszące lampy kwiatki z naturalnych tkanin w kolorach ziemi. Po lewej stronie od drzwi znalazło się też miejsce na uroczy stolik i dwa krzesełka w stylu retro – postawiono je pod domkiem namalowanym farbą tablicową. Tablicowy domek z chmurką to spadek po poprzednich właścicielach, który idealnie wpisał się w aranżację. Architektka, Ewelina Białobrzewska, dodała jedynie żółty okrąg namalowany farbą na ścianie i kinkiet, który przypomina świecące w pokoju słońce. W dalszej części, we wnęce obok okna wyłożonego leśną tapetą znalazł się domowy plac zabaw z drabinką, zjeżdżalnią i huśtawką. Nie zabrakło też miejsca na dużą i pojemną szafę w odcieniach rozbielonej żółci z eliptycznym lustrem i kolorowymi gałkami nawiązującymi do kolorowych tęcz za łóżkami. Unikatowe dodatki, tekstylia i dekoracje w postaci fikuśnych dywanów czy poduszek tworzą wesołe i inspirujące wnętrze dla dzieci.

Pokój nastolatki

Obok pokoju dwójki dzieci znajduje się pokój nastolatki, która uwielbia wszelkiego rodzaju ptaki, stąd piękna ptasia tapeta nad łóżkiem „na antresoli”. Poprzez zastosowanie takiego rodzaju łóżka udało się pod nim wygospodarować miejsce na pufy. Łóżko to konstrukcja z drabinką i półką na książki, za którą zaprojektowano miejsce do nauki z biurkiem i tablicą ze sklejki. Na ścianie hamak a obok postawiono klasyka z lat 60. – różowy fotel Chierowskiego oraz wykonaną za zamówienie ledową lampę podłogową kaktus. Poza ptakami, córka inwestorki uwielbia koty i chciała, aby jej zwierzak miał również swoje cztery kąty w jej pokoju. Chcąc uciec od sztampowych rozwiązań kiczowatych podłogowych drapaków czy domków, wykorzystano ścianę nad sztukaterią. Tam architektka zaprojektowała instalację ze schodkami-drapakami i półkami-leżakami dla kota.

Główna sypialnia

Naprzeciw pokoju córki znajduje się masterbedroom rodziców z garderobą, który nie wymagał teoretycznie wielkich zmian. Inwestorka chciała zachować drewniane deski i białe półki we wnęce po prawej stronie łóżka, które pozostały po poprzednich mieszkańcach – reszta pozostała w rękach architektki. Idąc tropem drewna projektantka wnętrz uznała, że świetnie wpisze się tutaj kontekst natury: drewniane szafki nocne, komoda czy lampa wisząca oraz pokaźny zwracający uwagę kwietnik wypełnioną po brzegi roślinnością. Naprzeciw łóżka postawiono delikatną komodę na obłych nóżkach oraz lekki w formie fotel z różowym siedziskiem. Ściany miały pozostać minimalistyczne, dlatego nad komodą zawisło nieregularne lustro z namalowanym wzorem. W oknie powieszono zasłony z delikatnym wzorem, co kontrastuje z białymi ścianami.

Fot. i oprac. na podst.:
mat. prasowe 4 kąty a stół 5