fbpx

Wnętrza z Blade Runnera (1982)

Są brudne ulice skąpane w blasku ulicznych latarni i ciemne zaułki, wszędobylskie kolorowe neony i ogłupiające światło agresywnie pulsujących reklam zachęcających do bezrefleksyjnej konsumpcji. Tak gęstego klimatu nie rozrzedzi nawet nieustannie padający deszcz.

Filmowa uczta sporządzona przez Ridleya Scotta na bazie prozy Philipa K. Dicka mimo przeszło 35 lat wciąż smakuje wyśmienicie. Ponura, zniszczona przez postęp cywilizacyjny metropolia jest świadectwem klęski ludzi zdominowanych przez przedmioty. Zagracenie, zakurzenie, przeludnienie – wszystko spowite jest nieprzyjaznym mrokiem i zimnymi barwami wypełniającymi zadymioną przestrzeń. Dopieszczone formy i znakomite inspiracje, sięgające twórczości Franka Lloyda Wrighta, znajdziemy także we wnętrzach. Zapraszam, nie zdejmujcie butów.

Obraz depresyjno-nostalgiczny

Projekt mieszkania tytułowego łowcy czerpie z domu zbudowanego dla Charlesa Ennisa. Wright, znany z zamiłowania do eksperymentowania z odsłoniętym betonem, stworzył cały system prefabrykacji powtarzalnych elementów ornamentowych o geometrycznych wzorach i trójwymiarowej powierzchni, i to właśnie one – w postaci charakterystycznych kafli o głębokim reliefie – wybijają się na pierwszy plan w apartamencie Deckarda.

mężczyzna w ciemnym wnętrzu z nietypowymi płytkami
Apartament Ricka Deckarda, Blade Runner (1982), reż. Ridley Scott

Surowe i przytłaczające formy ciasnego wnętrza mistrzowsko korespondują z tym, co widzieliśmy na zewnątrz. W skąpych promieniach światła wkradających się przez weneckie żaluzje wirują cząsteczki kurzu. Kończą swój taniec, osiadając na ciężkich meblach, wzorzystych dywanach i stercie nawarstwiających się rzeczy, niemal pozbawionych jednorodnego kształtu.

zadymione ciemne wnętrze pokoju
Apartament Ricka Deckarda, Blade Runner (1982), reż. Ridley Scott

mężczyzna w zagraconym ciemnym apartamencie
Apartament Ricka Deckarda, Blade Runner (1982), reż. Ridley Scott

Elementy przeszłości płynnie mieszają się z nowoczesnością; czarnym, modernistycznym fotelom z wbudowanym podświetleniem towarzyszy kultowe krzesło Argyle Charlesa Rennie Mackintosha, zaprojektowane przez niego w 1898 roku. Chociaż masywna forma tych pierwszych wyraźnie kontrastuje z przesadnie wertykalnym meblem szkockiego projektanta, przewaga formy nad funkcją zdaje się w magiczny sposób je łączyć.

mężczyzna przed telewizorem w futurystycznym fotelu
Apartament Ricka Deckarda, Blade Runner (1982), reż. Ridley Scott

Atmosferę cyberpunkowego neo-noir podkreśla także specyficzne, rozproszone oświetlenie. Klasyce, na czele której stoją biurowy Lightolier Geralda Thurstona z 1940 roku i lampa Dazor, w osobliwy sposób wtóruje niemalże dziecinna, fluorescencyjnie żarząca się lampka w kształcie Saturna. Czujne oko wyłapie także biurko Franka Lloyda Wrighta, dumę lat 70. – czyli telewizor Panasonic TR-535 i designerskie szkło zaprojektowane przez Cini Boeri, z którego bohater z ponurą lubością sączy schłodzoną whisky.

nuty oraz stare zdjęcia pod pod lampą
Apartament Ricka Deckarda, Blade Runner (1982), reż. Ridley Scott

kobieta siedząca przy drewnianym biurku projektu Franka Lloyda Wrighta
Biurko, proj. Frank Lloyd Wright, Blade Runner (1982), reż. Ridley Scott

Celebrując melancholijny nastrój, zatrzymajcie się przy pianinie. To właśnie ono – wraz z piętrzącymi się na nim zdjęciami ujętymi w proste ramy – przypomina o istnieniu zapomnianej już, sentymentalnej strony powściągliwego łowcy.

Na żółto i na niebiesko

Na przeciwnej szali stoi opływające w luksusy, przestrzenne, niemal sakralne wnętrze zamieszkiwane przez Eldona Tyrella – demiurga nowej generacji bytów. Różnią się one nie tylko skalą i wystrojem; przesiąkają je także zupełnie inne kolory. Chłodna mieszanina zieleni i błękitu oraz smutne szarości pożerające ciężkie formy w mieszkaniu Deckarda kontrastują z nasyconą pomarańczem siedzibą Tyrella. Widzimy pełne rozmachu, prawie sterylne wnętrze wsparte na rzędach monumentalnych kolumn i sypialnię spowitą migoczącym światłem tysiąca smukłych świec, zagłębiającym się w kaskadach drapowanych tkanin i snującym po bogato zdobionych meblach. I kiedy myślimy, że srebrne świeczniki i kunsztownie upięty baldachim osłaniający imponujące łoże to już szczyt splendoru, naszym oczom ukazuje się sowa – absolutny must have dla krezusów.

futurystyczne wnętrze z futurystycznym widokiem
Mieszkanie Eldona Tyrella, Blade Runner (1982), reż. Ridley Scott

wystawne królewskie wnętrze z dużym świecznikiem
Mieszkanie Eldona Tyrella, Blade Runner (1982), reż. Ridley Scott

mężczyzna leżący w łóżku z baldachimem
Mieszkanie Eldona Tyrella, Blade Runner (1982), reż. Ridley Scott

Scottowi nie można odmówić precyzji w budowaniu klimatu. Wyrysowana przez niego przestrzeń jednocześnie odstręcza i magnetyzuje. Jest zapadający się w ruinę świat, niegasnąca melancholia, wszechogarniające przytłoczenie i nieznośna samotność. Jest też chwila smutnego namysłu. I jest pięknie.

Oprac. na podst.:
film.org.pl