Dom jednorodzinny pod Wrocławiem został zakupiony w stanie surowym zamkniętym. Jego bryła i układ przestrzenny powstały z myślą o innej rodzinie, dlatego wnętrza wymagały gruntownego dostosowania do potrzeb nowych mieszkańców – pary z małym dzieckiem i dwoma psami. Projekt stał się procesem uważnego porządkowania przestrzeni i nadawania jej nowego kształtu.
Podstawowym założeniem było stworzenie funkcjonalnego, spokojnego domu, który będzie sprzyjał codziennemu życiu, a jednocześnie podkreśli wyjątkowe walory architektoniczne – przede wszystkim bardzo wysoką, otwartą strefę dzienną.

Jedną z kluczowych decyzji projektowych było wyburzenie antresoli nad kuchnią. Element ten nie tylko nie spełniał swojej funkcji, ale przede wszystkim zaburzał proporcje wnętrza, wcinając się w wysoką, jasną przestrzeń dzienną. Po jej usunięciu dom „otworzył się” wizualnie, a skala pomieszczenia została w pełni wyeksponowana.
Strefa dzienna została zaprojektowana jako otwarta przestrzeń, w której kuchnia, jadalnia i salon przenikają się bez wyraźnych podziałów. Centralnym punktem jest duży, drewniany stół widoczny już z korytarza. Kuchnia została ujęta w prostą, horyzontalną kompozycję z wiszącą półką, na której wyeksponowano dekoracyjną ceramikę oraz hipnotyzujący obraz autorstwa Justyny Ewy Rychlickiej. Wyspa, wykończona spiekiem, porządkuje przestrzeń, nie dominując jej i nie odciągając uwagi od drewnianej zabudowy.

Wnętrza utrzymane są w estetyce przytulnego minimalizmu. Dominują naturalne materiały: drewno, mikrocement, tynki gliniane oraz trawertyn. Surowe ściany i jednolite podłogi tworzą spokojne tło dla prostych, ponadczasowych mebli wykonanych głównie z drewna. Detal jest oszczędny, ale świadomy – każdy element ma swoje uzasadnienie zarówno funkcjonalne, jak i estetyczne.
Zabudowy meblowe zostały zaprojektowane indywidualnie, z naciskiem na proporcje, rytm podziałów i jakość wykonania. To one nadają wnętrzom ciepła i domowego charakteru, równoważąc surowość materiałów wykończeniowych.
Światło odgrywa w tym domu kluczową rolę. Duże przeszklenia otwierają część dzienną na wschód i południe, dzięki czemu wnętrze zmienia się wraz z porą dnia. Poranne, miękkie światło oraz popołudniowe, bardziej kontrastowe promienie budują naturalną dynamikę przestrzeni.
Uzupełnieniem światła dziennego jest starannie zaprojektowane oświetlenie sztuczne. W każdym pomieszczeniu zastosowano kilka scen świetlnych – od technicznego oświetlenia górnego, przez dekoracyjne lampy wiszące, po nastrojowe lampy stołowe i taśmy LED. Oświetlenie sufitowe zgrupowano tak, by tworzyło subtelne plamy światła na ścianach, podkreślając ich fakturę i głębię.
Cały dom został zaprojektowany w oparciu o ideę „kadrów”. Kompozycja wnętrz sprawia, że z niemal każdego miejsca widoczny jest przemyślany fragment przestrzeni – zestawienie światła, materiału i formy. Wszystkie pomieszczenia są spójne stylistycznie, a przejścia między nimi są płynne. Korytarze zostały celowo uproszczone i jedynie podkreślone światłem, by nie konkurowały z architekturą.
Sypialnia sprzyja wyciszeniu – najważniejszym elementem jest tu specjalnie zaprojektowane do tej przestrzeni drewniane łóżko. Pomieszczenie to jest ciemniejsze niż pozostałe – ściany, sufit oraz skosy pokryte zostały farbą strukturalną w brązowym kolorze. Dzięki temu powstała intymna przestrzeń niczym „jaskinia”, w której można komfortowo wypoczywać.

Projekt tego domu to przykład architektury wnętrz opartej na umiarze, funkcji i szacunku do pierwotnej formy budynku. Zamiast efektownych gestów – konsekwencja. Zamiast dekoracyjności – światło, proporcja i materiał. To dom zaprojektowany z myślą o długim czasie użytkowania, codziennym życiu i zmieniających się potrzebach mieszkańców.
Galeria zdjęć


























Fot. Madde studio & Karolina Woch
oprac. na podst.: mat. prasowe Madde studio
Baza produktów
Inne ciekawe eventy
Gdynia Design Days 2026
Orgatec Tokyo 2026
Berlin Design Week 2026
Targi Młodej Sztuki




