W miejscu, które jeszcze niedawno nosiło ślady minionej epoki architektury, powstała nowa przestrzeń – czysta, rzeźbiarska, świadomie wyciszona. Tu surowość spotyka się z elegancją, a prostota staje się narzędziem ekspresji. Poprzednie wnętrze, utrzymane w duchu lat 90., przeszło całkowitą metamorfozę. Przestrzeń, która przez lata pełniła funkcję typowo biurową, dziś nabrała zupełnie nowego charakteru – minimalistycznego, niemal galeryjnego i przede wszystkim reprezentacyjnego.
Pierwsze wrażenie zaczyna się już na klatce schodowej. Dawne płytki ustąpiły miejsca surowemu, minimalistycznemu betonowi, a metalowe barierki z początku lat 2000. zastąpiła biała, geometryczna zabudowa o architektonicznych kształtach, przypominająca japońskie origami. Dzięki temu przestrzeń zyskała rzeźbiarski, niemal muzealny wyraz – prostota formy spotyka się tu z dbałością o detal.

Centralnym punktem tej strefy jest metalowa lampa – autorski projekt Mata Kubaja, powstały we współpracy z artystą Tomaszem Matchezem. To imponujący, ponad dwumetrowy kinkiet przypominający totem. Wykonany z trawionego metalu, łączy w sobie techniczność i emocję. Trzy lustrzane żarówki multiplikują światło, tworząc grę refleksów i odbić, które ożywiają surową strukturę lampy.

W centralnej części hallu zawieszono lampę Luceplan Levante, zaprojektowaną przez Marco Spattiego, której rzeźbiarski charakter wchodzi w dialog z kinkietem, dopełniając kompozycję tej przestrzeni. Motyw artystycznego metalu, za który odpowiada Matchez Studio, powraca w całym projekcie jako element łączący wnętrze – od przesuwnej zabudowy pod schodami, przez ekspozytory na kosmetyki w części recepcyjnej, aż po wielką ladę zaprojektowaną i wykonaną w całości na zamówienie.


Na uwagę zasługuje duża, organiczna waza ceramiczna z lat 80., z prostą gałęzią tworzącą surową dekorację w stylu zen. Delikatności dodają również lampy New Works Tense unoszące się nad ladą, wprowadzające lekkość i rytm. Każdy element został dopasowany do przestrzeni niczym fragment instalacji artystycznej. Minimalistyczna ściana za recepcją, z której wydobywa się subtelne światło – zaprojektowana jako wewnętrzna mała architektura – dopełnia ten język czystości i proporcji.

W strefie odpoczynku miękkie, obłe formy foteli kontrastują z surowością otoczenia. Wielki fikus w donicy wprowadza akcent natury, a stolik projektu Piotra Kuchcińskiego (Noti) oraz świeczniki STOFF Nagel dodają oszczędnej, subtelnej elegancji.

Na piętrze przeszklona salka konferencyjna z lampą Ilum projektu Mai Ganszyniec nadaje wnętrzu niemal scenograficzny charakter. To samo oświetlenie pojawia się w minimalistycznym gabinecie Pani Prezes, w którym uwagę przykuwa jedna ściana – pozostawiona w duchu perfect imperfect. Po zdarciu dawnych tapet i farb odsłoniła warstwy historii: róż, fiolet, szarość – ślady przeszłości, które stały się naturalnym obrazem w przestrzeni nowoczesnego biura.


Całość projektu balansuje pomiędzy czystością a niedoskonałością, między rzemiosłem a sztuką. Surowy beton, biel i metal tworzą tło dla codziennej pracy, a jednocześnie podkreślają wrażliwość marki, dla której ważna jest tradycja, jakość i precyzja. To wnętrze, w którym minimalistyczna architektura spotyka się z artystycznym gestem – przestrzeń, która bardziej przypomina galerię niż biuro, a jednocześnie doskonale oddaje filozofię współczesnego piękna: spokojnego, świadomego i ponadczasowego.
Subtelnie, w tle – to nowa przestrzeń marki DAX Cosmetics.









Fot.: Yego studio i oprac. na podst.: mat. prasowe DAX Cosmetics
Baza produktów
Inne ciekawe eventy
HOP Christmas
Marian Sigmund. Twórca/Profesor
BUDMA 2026 Interior Design



