Zaprojektowane w 2014 roku mieszkanie przez ponad dwanaście lat gromadziło sztukę, przedmioty z podróży i osobiste historie. Sesja z 2026 roku pokazuje wnętrze po odświeżeniu: dojrzałe, wielowarstwowe i wciąż otwarte na zmiany. To prywatne mieszkanie architektki wnętrz Patrycji Suszek-Rączkowskiej, właścicielki pracowni POCO Design, zaprojektowane w 2014 roku. Przez ponad dwanaście lat dojrzewało wraz z właścicielką, gromadząc przedmioty, sztukę, książki, wspomnienia i historie przywożone z podróży.

Nie od nowa, lecz na nowo
To opowieść o tym, jak wnętrze staje się odbiciem osoby, która w nim żyje. Przestrzeń budowana jest pomiędzy Skandynawią a Indiami, między projektowaniem a jogą, ajurwedą, gotowaniem i ogrodem. Przedmioty nie są dekoracją sprowadzoną na czas sesji – stanowią część codzienności, która stopniowo nadawała mieszkaniu własny język.
Inspiracyjnie bliska światu Almodóvara przestrzeń jest pełna emocji, kontrastów i nasyconych barw, a jednocześnie głęboko zakorzeniona w naturalności. Kolor współtworzy jej charakter na równi ze sztuką, tekstyliami, ceramiką i obiektami, które pojawiały się tu etapami.


Zamiast wymiany – reinterpretacja
Po ponad dwunastu latach mieszkanie przechodzi transformację, która nie jest zerwaniem z przeszłością, ale jej pogłębieniem. Nie chodzi o przywrócenie przestrzeni do stanu nowości, lecz o wydobycie wartości, które z czasem stały się jeszcze bardziej widoczne.
Naturalne materiały, będące fundamentem wnętrza od początku, zyskały nowy wymiar. Kamień został oczyszczony, wyszczotkowany i zaimpregnowany. Podłogi odświeżono, a meble odzyskały życie. Wiele zmian wykonano własnoręcznie. Przemalowano blat stołu jadalnianego oraz nogi stolika kawowego jego blat wykonano z fragmentu naturalnego kamienia pochodzącego z odpadu poprodukcyjnego, pozostającego w zakładzie kamieniarskim.
Odpowiedzialność nie zawsze polega na zakupie nowego produktu. Czasem zaczyna się od dostrzeżenia potencjału w tym, co już istnieje.


Baza, która pozwala się zmieniać
W 2014 roku powstała podstawa wnętrza: zmiany deweloperskie, przebudowa układu, rozwiązania funkcjonalne oraz zabudowy i meble wykonywane na wymiar. Te decyzje nadały mieszkaniu porządek i stworzyły ramę dla wszystkiego, co pojawiało się w kolejnych latach.
Dwanaście lat później nie trzeba było zaczynać od zera. Zmieniły się akcenty, materiały zostały odświeżone, a przestrzeń wzbogaciła się o rzeczy o osobistym znaczeniu. Pierwotna baza nadal pracuje, ale nie dominuje nad życiem, które w niej przybywało.
Rzut zmian deweloperskich

Rzut układu mieszkania

Kolekcja, nie scenografia
Wnętrze powstaje z zestawień, które nie poddają się jednemu stylowi. Obok współczesnych obiektów są tu ikony wzornictwa, przedmioty vintage, sztuka oraz elementy zmienione własnoręcznie. Każdy z nich wnosi inną skalę, fakturę i historię.
Wybrane obiekty
Wśród wybranych obiektów znalazły się ikony wzornictwa i oświetlenia z różnych dekad. Szklana lampa Polan z lat 70. reprezentuje polskie wzornictwo okresu PRL-u, a duńska PH 4/3, zaprojektowana przez Poula Henningsena dla marki Louis Poulsen w 1958 roku, pokazuje charakterystyczne podejście do projektowania światła. Zestawienie uzupełnia lampa Random marki Moooi oraz lampa podłogowa Le Klint z lat 70.
Wśród mebli uwagę zwracają krzesła Carimate, zaprojektowane przez Vica Magistrettiego dla Cassiny w 1959 roku, a także szafka nocna Thonet B 117, której projekt pochodzi z 1934 roku. Drugą szafkę nocną stanowi modułowy mebel USM. Całość uzupełnia stolik kawowy marki TABANDA z blatem wykonanym z odzyskanego kamienia, wprowadzający do zestawienia współczesny akcent i materiał z historią.


Obrazy, które budują tożsamość
Sztuka nie pełni tu funkcji dodatku, lecz współtworzy charakter wnętrza. Obrazy organizują ściany, wprowadzają rytm i kolor, a prace przywiezione z podróży łączą codzienną przestrzeń z miejscami ważnymi dla właścicielki. W salonie, nad kanapą, zawisły dwa obrazy Łukasza Olka: „Bed Ideas”, wykonany akrylem na płótnie lnianym, oraz „Consider Me Gone”, również namalowany techniką akrylową na płótnie. Strefę telewizyjną uzupełniają kolejne prace: „Dark Horizon” Łukasza Olka oraz „Shadows 03” Agaty Dreiseitel-Hećman, wykonany w technice mieszanej na płótnie. Obok nich znalazł się niewielki zielono-czerwony obraz Sita Devi Ji, namalowany akrylem na papierze czerpanym i przywieziony z Indii. Nad telewizorem umieszczono natomiast grafiki pochodzące z muzeum Yves Saint Laurent w Marrakeszu. Sztuka pojawia się również w kuchni i holu. Nad zlewozmywakiem wisi niewielka akwarela Hanny Bakuły, a przestrzeń przy wejściu uzupełnia grafika Moniki Prus, umieszczona nad wieszakiem z motywem ptaków.


Ardhanariśwara — jedność przeciwieństw
„Ardhanariśwara”, Sita Devi Ji to praca wykonana naturalnymi barwnikami pozyskiwanymi z kwiatów, liści, roślin, warzyw i przypraw na papierze ręcznie czerpanym. Artystka przeniosła na papier dokładnie ten obraz, który wcześniej powstał na muralu.
Przedstawienie ukazuje połączoną, androgyniczną formę Śiwy i Parwati/Śakti: pół męską, pół kobiecą. Symbolizuje jedność przeciwieństw. Prawa strona, związana ze Śiwą, oznacza świadomość, puruszę, bezruch i duchowość; lewa, związana z Parwati, oznacza energię, prakriti, dynamizm oraz moc tworzenia – śakti.
W sypialni znajduje się również żółta rzeźba „Chiara” (2025) autorstwa Afrodyty Rękawik, wykonana z ceramiki szkliwionej.



Nie tylko salon
Kuchnia. Praktyczna baza i wyraziste akcenty kolorystyczne spotykają się z przedmiotami o osobistym znaczeniu. Nad zlewozmywakiem znajduje się mała akwarela Hanny Bakuły.
Hol. Grafika Moniki Prus sąsiaduje z wieszakiem z ptakami. To niewielki, ale charakterystyczny punkt wejścia do mieszkania.



Ogród jako przedłużenie wnętrza
Ogród jest kolejnym pomieszczeniem – zmiennym, sezonowym i bliskim codziennym rytuałom. Rosną tu zioła i jadalne kwiaty, a zieleń tworzy naturalne tło dla wnętrza. Rododendron przywołuje wspomnienia himalajskich trekkingów.
Granica pomiędzy domem a ogrodem pozostaje płynna: światło, rośliny i zmieniające się pory roku dopisują kolejne warstwy do mieszkania, które nieustannie dojrzewa.


Naturalność bez sterylności
Kamień, drewno, ceramika, szkło i tekstylia tworzą warstwową kompozycję, w której ślady użytkowania
nie są wadą do ukrycia. Oczyszczone i zabezpieczone materiały zachowują swoją fakturę, a odświeżone
podłogi i meble pozwalają dalej korzystać z istniejącej bazy.
Zamiast sterylnej spójności ważniejsze są tu kontrast i autentyczność. Kolor, przedmioty vintage, sztuka i naturalne materiały tworzą wnętrze, które jest osobiste, ale nie zamknięte w jednej estetycznej formule.


Galeria zdjęć













Fot. Yassen Hristov
oprac. na podst.: mat. prasowe POCO Design
Baza produktów
Inne ciekawe wydarzenia
Design Mumbai 2026
Targi Rzeczy Wyjątkowych Gliwice 2026
Miami Art Week 2026


