Terakota, petrol blue, dąb i łuki, które pojawiają się niemal w każdym pomieszczeniu. Blisko 100-metrowe mieszkanie dla czteroosobowej rodziny miało być przeciwieństwem rutyny – także tej związanej z pracą zdalną i polską pogodą. Sandra Gałuszka z pracowni Architektownia zaprojektowała wnętrze, które świadomie gra kolorem i formą.
Mieszkanie znajduje się w nowej inwestycji w okolicach Jeziora Maltańskiego. Ma duży taras, dostęp do tarasu na dachu i niemal trzymetrowe sufity. Te ostatnie projektantka dodatkowo podkreśliła wysokimi zabudowami oraz lustrami marki Ruke.
Nie było tu z góry założonego stylu. Najpierw była rozmowa z właścicielami o kolorach, wnętrzach i przedmiotach, które naprawdę ich przyciągają. Dopiero z niej powstała paleta: terakota i petrol blue, zestawione z drewnem i spokojnym beżem.
– Zależało nam, żeby kolor nie był tu tylko dekoracją. Te mocne barwy nie są przypadkowe – są bardzo „ich” – mówi arch. Sandra Gałuszka.

Łuki zamiast walki z geometrią
Układ mieszkania nie rozpieszczał projektantki. Około 15-metrowy korytarz biegnie od części dziennej aż do strefy master i układa się w literę L. Nie można było go skrócić, podobnie jak zmienić ograniczonego układem okien metrażu pokoi dzieci.

Zamiast przebudowywać układ, projektantka postanowiła złagodzić jego geometrię. Łuk stał się jednym z głównych motywów projektu – pojawia się w lustrach, meblach, zagłówkach, zabudowach, a nawet osprzęcie elektrycznym marki Karlik.
Dzięki temu także długi korytarz został potraktowany jako pełnoprawna część mieszkania. Obłe ławki z szufladami wykorzystują jego przestrzeń do przechowywania, a drzwi pomalowane w kolorze ścian nie wprowadzają kolejnych wizualnych podziałów.
Petrol blue w kuchni, terakota na sofie
Otwarta, około 35-metrowa strefa dzienna jest najbardziej kolorową częścią mieszkania. Petrol blue pojawia się na zabudowie kuchennej i wyspie, terakota – na sofie i dodatkach. Drewno, jasne tkaniny i beże równoważą intensywną paletę.


Wyspa ma ryflowane, zaokrąglone boki, ale jej forma wynika również z funkcji: w obłych zakończeniach ukryto szafki, a pod blatem – szuflady. Połączony z nią stół można rozłożyć, gdy pojawiają się goście.

Po drugiej stronie salonu znalazł się lekki, niemal rzeźbiarski regał. Zamiast kolejnej zamkniętej zabudowy daje miejsce na książki, ceramikę, rośliny i przedmioty mieszkańców.
Sypialnia, biuro i łazienka w jednej strefie
W części rodziców udało się stworzyć kompletną strefę master: sypialnię, garderobę, łazienkę i domowe biuro. Całość ma około 21 m².

Najbardziej charakterystycznym elementem sypialni jest wysoki, terakotowy zagłówek z zaokrąglonych modułów. Nie kończy się przy łóżku, ale biegnie dalej wzdłuż ściany, stając się ważnym elementem aranżacji.
Pomiędzy sypialnią a biurem zaprojektowano dwustronną zabudowę. Lustrzane drzwi prowadzące do garderoby i łazienki dodatkowo odbijają przestrzeń i podkreślają jej wysokość.
W łazience wraca petrol blue – między innymi na misce toaletowej Cielo. Towarzyszą mu ryflowania, ciepłe tony wanny i czarna armatura Omnires.
Dwa pokoje, dwa charaktery
Pokoje dzieci mają podobny układ i powierzchnię, ale różnią się kolorystyką i detalami. W pokoju chłopca granat zestawiono z terakotą. Nad biurkiem pojawiła się perforowana ścianka z półkami, którą można dowolnie modyfikować wraz ze zmianą zainteresowań.


W obu pokojach zabudowy pomagają wykorzystać niewielką przestrzeń. Przy łóżkach powstały otwarte wnęki zastępujące klasyczne stoliki nocne.
Mała łazienka dopasowana co do centymetra
W drugiej łazience mocne elementy spotykają się na niewielkiej powierzchni: geometryczna posadzka Marazzi, terakotowa zabudowa, petrol blue, czarna armatura i zaokrąglona ściana prysznica wykończona jasnymi płytkami.
Kabina Radaway „Na Miarę” z serii Nes Black została dopasowana do konkretnego układu pomieszczenia. Ma 80 cm szerokości, a drzwi wahadłowe można otwierać zarówno do środka, jak i na zewnątrz. Dzięki temu strefa prysznica nie koliduje z pozostałym wyposażeniem.
To rozwiązanie dobrze pokazuje podejście projektowe zastosowane w całym mieszkaniu: forma jest podporządkowana funkcji, ale nie musi z niej rezygnować.
Kolor na co dzień
Terakota i petrol blue nadają mieszkaniu charakter, ale nie działają w oderwaniu od reszty. Powtarzające się łuki, ryflowania, zabudowy na wymiar, lustra, drewno i beżowa baza tworzą spójną całość.
Właściciele chcieli wnętrza, które będzie przeciwwagą dla codziennego rytmu pracy i życia. Projekt Architektowni odpowiada na tę potrzebę kolorem, miękkimi formami i rozwiązaniami dopasowanymi do konkretnego układu mieszkania.
Projekt wnętrza: Architektownia, arch. Sandra Gałuszka
Zdjęcia: FOTOMOHITO
Stylizacja sesji foto: Architektownia
Galeria zdjęć





































Fot. FOTOMOHITO
oprac. na podst.: mat. prasowe Architektownia
Baza produktów
Inne ciekawe wydarzenia
Warsaw Home & Contract 2026
Design Decade Summit by Warsaw Home
4. Forum Dostępności
Targi Rzeczy Wyjątkowych Gliwice 2026
Modele wspólnoty / Models of Community





