To 85-metrowe mieszkanie od początku miało być manifestem powściągliwości – przestrzenią, w której każdy element jest przemyślany, a forma podporządkowana funkcji i proporcji. Inwestorzy przyszli z wizją wnętrza oszczędnego, eleganckiego, ale niepozbawionego charakteru – subtelnie dopełnionego wyrafinowanymi detalami. Kluczowe było jedno założenie: nic nie może być tu przypadkowe.
Punktem wyjścia dla projektu stały się istniejące schody o industrialnej, stalowej konstrukcji. Zamiast je maskować, projektanci postanowili wydobyć ich potencjał, nadając im nową lekkość. Ciężką, surową balustradę zastąpiono transparentną taflą szkła, dzięki czemu bryła schodów zyskała wizualną delikatność. Przestrzeń w ich sąsiedztwie została przeorganizowana – w głębi powstała funkcjonalna pralnia i niewielka łazienka, a pod stopniami zaprojektowano ciąg zabudowy oraz niską, wydłużoną komodę, wpisującą się w rytm całego wnętrza.


To właśnie niskie, horyzontalne formy są jednym z leitmotivów tej realizacji. Powtarzają się w niemal każdym pomieszczeniu, porządkując przestrzeń i optycznie korygując proporcje ścian. W tej zdyscyplinowanej kompozycji szczególną rolę odgrywa kuchnia – odważny eksperyment materiałowy i jednocześnie centralny punkt mieszkania. Wykonana w całości ze stali, dopracowana w najdrobniejszym detalu, staje się wyrazistym kontrapunktem dla reszty aranżacji. Jej chłodny charakter przenika do innych elementów wyposażenia – armatury i dodatków – budując spójną, konsekwentną narrację materiałową.

Równowagę dla tej surowości stanowi ciepło drewna. Fornir dębowy, modyfikowany i wybarwiony na odcień teaku, wprowadza do wnętrza miękkość i głębię. To właśnie na tym neutralnym tle wybrzmiewają starannie dobrane akcenty – jak czekoladowa sofa marki B&B Italia w salonie czy abstrakcyjne obrazy Katarzyny Kotnowskiej, które wnoszą do przestrzeni energię koloru i artystyczną ekspresję.

Strefa prywatna, zlokalizowana na górze i antresoli, przynosi subtelną zmianę nastroju. Pojawia się tu więcej miękkich tkanin, tapicerowanych powierzchni i stonowanego drewna podłogowego, które ocieplają przestrzeń i sprzyjają wyciszeniu. Wśród starannie dobranych obiektów znajdziemy lampę od Picco The Finder, retro fotel w sypialni czy zestaw jadalniany z teakowym stołem i krzesłami z giętej stalowej rurki – balansujący między nowoczesnością a delikatnym ukłonem w stronę klasyki designu.

Na uwagę zasługuje również łazienka na piętrze, której ściany częściowo wykonano z luksferów. Ten detal nie tylko doświetla wnętrze, ale też subtelnie nawiązuje do modernistycznych inspiracji, obecnych w całym projekcie.
Efektem jest wnętrze spójne i wyważone – takie, które nie narzuca się formą, lecz konsekwentnie buduje atmosferę. To przestrzeń, która koi zmysły i pozostaje tłem dla codzienności, nie tracąc przy tym swojej wyrazistości.
Galeria zdjęć



















Fot. ONI Studio
oprac. na podst.: mat. prasowe Schudy Studio
Baza produktów
Inne ciekawe eventy
„Romance au chocolat” – wystawa czasowa prac Mirelli von Chrupek
EdilExpoRoma 2026
Restructura 2026



