Mieszkanie znajduje się w Warszawie w dzielnicy Praga-Południe i zostało zaprojektowane dla młodej, ambitnej i kreatywnej pary, która prowadzi pełne pasji życie w towarzystwie swojego dużego kota. Już od pierwszych rozmów inwestorów z architektką było jasne, że wnętrze powinno być pełne charakteru.
Dlatego powstała przestrzeń nasycona kolorem, odważnymi akcentami i detalami. Nie zapomnano również o czworonożnym mieszkańcu. W zabudowie w salonie można zauważyć charakterystyczne, okrągłe wycięcia we frontach. To właśnie prywatna strefa kota – a zarazem miejsce do zabawy, wspinania się i obserwowania życia mieszkania z różnych wysokości.

Projekt został jednak pomyślany nie tylko z myślą o teraźniejszości, ale również o przyszłości. Para planuje powiększenie rodziny, dlatego jeden z pokoi pełni obecnie funkcję gabinetu, a w przyszłości zostanie przekształcony w pokój dziecięcy. Już na etapie projektu przewidziano różne scenariusze oświetlenia i instalacji elektrycznej, które pozwolą elastycznie dostosowywać przestrzeń do zmieniających się potrzeb — od komfortowego miejsca do pracy, przez pokój dla niemowlęcia, aż po przestrzeń odpowiadającą potrzebom dorastającego dziecka.
Punktem wyjścia było nowe mieszkanie na rynku pierwotnym, z dobrze zaplanowanym układem, który właściwie nie wymagał większych zmian. Ograniczeniem były przede wszystkim trzy okna, ponieważ ich rozmieszczenie nie dawało wielu możliwości przeorganizowania funkcji pomieszczeń. Hannie Kaspiarovich, architektce odpowiedzialnej za projekt, zależało jednak na tym, żeby optycznie i funkcjonalnie otworzyć przestrzeń. – Dlatego pomiędzy gabinetem a salonem zastosowaliśmy duże, przeszklone drzwi oraz szklaną przegrodę w stylu loftowym. Z jednej strony pozwalają one w razie potrzeby całkowicie oddzielić oba pomieszczenia, z drugiej – dzięki szklanym taflom nie tworzą wizualnej bariery. To rozwiązanie szczególnie dobrze sprawdza się podczas spotkań z przyjaciółmi czy większych przyjęć, kiedy gospodarzom zależy na dodatkowej przestrzeni – mówi.
Największym wyzwaniem było stworzenie wnętrza pełnego koloru, ale takiego, które nie znudzi się właścicielom po kilku latach. Mieszkanie z jednej strony miało było wyraziste, a jednocześnie miało ponadczasową bazę. Kluczem do tego była zasada białego, neutralnego tła, na które stopniowo nakładano kolorystyczne akcenty.
Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie prawdziwej eksplozji kolorów, jednak każdy z nich został przemyślany w odniesieniu do pozostałych. Poszczególne barwy powtarzają się w różnych miejscach mieszkania i wzajemnie się uzupełniają, dzięki czemu nawet przy dużej różnorodności całość pozostaje spójna i harmonijna. Ważnym tematem było światło. Inwestorom zależało na tym, aby w ciągu dnia móc korzystać z łazienek bez konieczności włączania sztucznego światła. Dlatego w górnych częściach ścian zastosowano przeszklenia z luksferów. W ciągu dnia pozwalają one korzystać ze światła wpadającego z sąsiednich pomieszczeń. Wieczorem natomiast zostały dodatkowo podświetlone, dzięki czemu stają się subtelnym, dekoracyjnym elementem wnętrza.

Jednym z ciekawych materiałów zastosowanych w mieszkaniu jest stal nierdzewna, którą wykorzystano między innymi w kuchni oraz w jednej z łazienek. Wybrano ją nie tylko ze względu na jej praktyczność, ale również na to, jak zachowuje się w przestrzeni. Jej lekko lustrzana powierzchnia odbija światło i otoczenie, tworząc ciekawe refleksy dodając wnętrzu głębi. Jednocześnie jest to materiał, który z czasem się zmienia. Pojawiające się rysy, przetarcia i ślady użytkowania nie są tutaj wadą – przeciwnie, będą stopniowo nadawać powierzchni nowy charakter. Co ważne, inwestorzy w pełni zaakceptowali tę ideę. Nie chcieli, żeby mieszkanie pozostało przez lata idealnie „nienaruszone”. Wręcz przeciwnie – podobała im się perspektywa obserwowania, jak wnętrze będzie się zmieniać razem z nimi. W końcu my również z czasem się zmieniamy – pojawiają się zmarszczki, ślady życia. Ze stalą jest podobnie. I właśnie w tym tkwi jej urok.
– Inwestorzy mieli do mnie miłą i osobistą prośbę – chcieli, aby we wnętrzu znalazły się dwie portugalskie płytki, które otrzymali od przyjaciół po podróży. Zależało im, żeby nie schować ich gdzieś na pamiątkę, ale znaleźć miejsce w nowym mieszkaniu. Szczególnie cenię sobie, kiedy wnętrze, nawet jeśli jest zupełnie nowe, od początku ma swoją historię. Dzięki takim osobistym przedmiotom nie jest wtedy bezosobową przestrzenią, ale od razu staje się częścią życia mieszkańców. W tym przypadku historia tej pary po prostu znalazła swoją kontynuację w nowym domu. Dlatego z przyjemnością zaproponowałam, aby płytki wykorzystać w jednej z łazienek. Ich format idealnie pasował do pozostałych płytek, a charakterystyczne odcienie z portugalskiego wzoru powtórzyliśmy również w zabudowie nad WC oraz na ścianach – wspomina architektka.
Większość układu mieszkania pozostała bez zmian. Wyjątkiem była strefa wejściowa, która była niewielka i nie dawała możliwości wygodnego założenia butów na siedząco. – Uznaliśmy, że jest to funkcja potrzebna każdemu, a szczególnie ważna będzie w przyszłości, kiedy w domu pojawią się małe dzieci. Dlatego wyburzono dwie ściany, tworząc bardziej funkcjonalną i komfortową strefę – tłumaczy autorka projektu.

Z wejścia przechodzimy do otwartej części dziennej, czyli kuchni połączonej z salonem. Z tej samej przestrzeni można przejść do gabinetu, który może działać zarówno jako osobne pomieszczenie, jak i część otwartej strefy dziennej.


W mieszkaniu znajdują się również dwie łazienki – w jednej znajdziemy wannę, w drugiej prysznic. Inwestorom zależało na tym, aby mieć możliwość korzystania z obu rozwiązań, dlatego uwzględniono tę potrzebę w projekcie. Najbardziej prywatną część mieszkania stanowi sypialnia z garderobą.


Szczególnie ważnym elementem dla charakteru tego wnętrza jest surowy sufit betonowy w strefie kuchni, salonu i korytarza. W połączeniu z otwartą instalacją elektryczną nadaje tej części mieszkania bardziej loftowy charakter i stanowi ciekawy kontrast dla jasnych ścian oraz kolorowych elementów wyposażenia. Otwartą instalację zdecydowano się poprowadzić wyłącznie po suficie. Ze względu na obecność kota nie wprowadzono tego rozwiązania na ścianach, gdzie mogłoby być mniej praktyczne.

– Myślę, że najlepiej udało się osiągnąć właśnie tę równowagę – pomiędzy energią a spokojem, estetyką a funkcjonalnością. Mieszkanie ma swój mocny charakter, ale nie jest przestylizowane. Najlepiej sposób myślenia o tym projekcie pokazuje drobny, nieoczywisty detal już przy samym wejściu. Zamiast tradycyjnego wieszaka wykorzystaliśmy drążek do zasłony prysznicowej, który został obrócony i zamocowany w taki sposób, aby pełnił funkcję wieszaka na odzież wierzchnią. To niewielkie rozwiązanie, ale dobrze oddaje charakter całego projektu – funkcjonalność nie zawsze musi wyglądać tak, jak się jej spodziewamy – mówi Hanna Kaspiarovich.
Mieszkanie miało być żywe, trochę nieprzewidywalne. W pewnym sensie jest to też filozofia całego projektu: wnętrze nie jest scenografią, którą podziwiamy z boku, ale częścią życia. A czasem, żeby znaleźć właściwe rozwiązanie, wystarczy spojrzeć na coś z innej perspektywy.

Wnętrze uzupełniają również dwie autorskie prace malarskie stworzone przez artystów (Savichz oraz Eugene Shadko) pochodzących z kraju, z którego wywodzi się młoda para. Architektce zależało na tym, aby sztuka w tym wnętrzu miała nie tylko walor estetyczny, ale również i osobisty kontekst. Ciekawym elementem strefy wejściowej jest pomarańczowa ławka Nokk marki noo.ma, która idealnie dopełnia duet z pomarańczowymi lampami Teti marki Artemide. Ten mocny kolorystyczny akcent dodaje wnętrzu charakteru i od razu, już od wejścia, wprowadza do mieszkania odrobinę „pazura”. Całość uzupełnia autorska zabudowa meblowa wykonana na zamówienie, zaprojektowana specjalnie z myślą o potrzebach mieszkańców.
Wnętrze to jest niczym słodki cukierek: pełne smaku, koloru i detali, które chce się odkrywać powoli i z przyjemnością.
Autor projektu: Hanna Kaspiarovich
Wizualizacje: Eduard Kondratiuk
Galeria zdjęć























Fot. visuals: Eduard Kondratiuk
oprac. na podst.: mat. prasowe Hanna Kaspiarovich
Baza produktów
Inne ciekawe wydarzenia
Warsaw Home & Contract 2026
Design Decade Summit by Warsaw Home
Targi Rzeczy Wyjątkowych Gliwice 2026
4. Forum Dostępności
Targi Rzeczy Wyjątkowych Łódź 2026






