Aktualny motyw: Kolor roku we wnętrzach

Wpisany w zieleń: dom na wyspie Dangar w Australii

Jedynym sposobem, by się tu dostać jest podróż statkiem. Jednak patrząc na ten dom, zachwyca nie tylko urokliwa lokalizacja. W końcu fach właścicieli zobowiązuje: to weekendowy azyl piszącej o designie Karen McCartney i redaktora Design Daily, Davida Harrisona. I choć od ukończenia projektu minęło już parę ładnych lat, ten nadal zachwyca swą spójnością i wyważeniem.

Dangar Island House został zaprojektowany z myślą o weekendowym wypoczynku dla rodziny znanej australijskiej pisarki Karen McCartney i Davida Harrisona z Design Daily. To dom rodzinny w pełnym znaczeniu tego słowa – siostra Davida, Jan Robertson z firmy architektonicznej Robertson & Hindmarsh, współpracowała z parą przy jego projektowaniu. Dom zaś wybudował jego brat, Rob Harrison, wraz z Jasonem Barnesem i Andrew Halfordem.

Historia domu

Zaangażowanie rodzeństwa Davida może na pierwszy rzut oka wydawać się po prostu interesującym aspektem, ale celem wszystkich zaangażowanych osób było stworzenie solidnego i wygodnego domu, który byłby zarówno pięknym miejscem do spędzania weekendów i wakacji, jak i budynku, który wytrzymałby upływ czasu i obecność tak bliskiej przecież przyrody, wymagając jak najmniej wysiłku przy konserwacji. O tym, że się to udało, wiemy dziś: w końcu rodzina korzysta z domu na wyspie Dangar już od 14 lat.

Dotrzeć do głuszy można tylko statkiem

Mocnym punktem projektu jest oczywiście jego lokalizacja. Jedynym sposobem, aby dostać się na wyspę Dangar jest rejs statkiem przez małe miasteczko Brooklyn (to godzinę drogi na północ od Sydney). Czeka nas 15 minut jazdy odrestaurowanym starym promem, a jeśli nie mamy aż tyle czasu, możemy próbowac złapać jedną z wodnych taksówek. 

Sam Dangar tylko potęguje poczucie ucieczki od tego wszystkiego, co na co dzień może wywoływać stres. Nie ma tu dróg i samochodów, a najpopularniejszym pojazdem kołowym na wyspie jest… taczka – niezbędna do przewożenia zapasów z nabrzeża do domu: kiedy naprawdę będziemy w potrzebie, możemy wypożyczyć wózek przekazywany przez mieszkańców z rąk do rąk.

Znaleźć dom pośród drzew

Dom znajduje się tylko kilka minut spacerem od nabrzeża, ale jeśli ktoś nie powie Ci, gdzie dokładnie jest, to łatwo go przegapić. Ukryta wśród zieleni i drzew linia dachu celowo podąża za nachyleniem mocno zadrzewionego terenu, a poza tym drewno na zewnątrz jest zabarwione na czarno, aby całość wtopiła się w krajobraz jeszcze bardziej.

Przestrzeń otwarta i z widokiem

Zadaniem architekta było stworzenie otwartej przestrzeni, która pozwoliłaby na podziwianie widoków i skorzystanie z dziennego światła. Od początku miało to być miejsce wypoczynku, dlatego wygoda, praktyczność i prostota były znacznie ważniejszymi atrybutami niż wyszukane w formie rozwiązania. Nie oznacza to jednak, że we wnętrzu nie ma perełek designu. Wręcz przeciwnie, znajdziemy tu klasyki: lampy Noguchi, krzesła Marcela Wandersa, projekty Arne Jacobsena, Eamesa i Wegnera, które łączą się z drewnem, kamieniem i lnem, co nadaje całości ciepła. Podłoga w całym domu to bielony dąb amerykański, co stanowi kontrast z ciemnymi tonami zastosowanymi na zewnątrz.

Poza chęcią maksymalnego wykorzystania widoków i naturalnego światła dzięki lokalizacji i zastosowaniu przeszkleń, ważne było, aby zachować obok domu jak najwięcej krzewów w stanie nienaruszonym. Będąc na tarasie, wysoko nad ziemią, czujemy się jak w domku na drzewie: tyle, że bardzo wygodnym i przestronnym.

Wybór materiałów budowlanych wynikał po części z chęci użycia tych, które występują lokalnie, ale też ze względu na łatwość utrzymania budynku – zastosowane drewno przetrwało dobrze i wymagało niewielkiej uwagi. 

Bio projektu:
Projekt: Robertson & Hindmarsh
Budowa: Rob Harrison / Jason Barnes / Andrew Halford
Zdjęcia: Michael Wee, Richard Powers
Lokalizacja: Wyspa Dangar, Australia
Powierzchnia: 85 m2
Rok realizacji: 2007

Fot.: Michael Wee, Richard Powers;  oprac. na podst.: mat. prasowe Robertson & Hindmarsh