Aktualny motyw: Ceramika

MECENAS MOTYWU

Ukryte Rzeki – polska kuchnia w wydaniu fusion

Ukryte Rzeki – tak nazywa się ok. 500-metrowa restauracja zlokalizowana w rewitalizowanym kompleksie „Ogrody Geyera” w Łodzi, zaprojektowana przez pracownię Boko Architekci. W lokalu serwowana jest kuchnia polska w wydaniu fusion. Można tu zjeść m.in. tradycyjne łódzkie dania w nowym wydaniu, pełnym ciekawych i nieoczywistych połączeń smakowych.

Założyciele mają już doświadczenie w branży gastronomicznej, dlatego wiedzieli, na jakim wnętrzu im zależy i co sprawi, że klienci będą ich często odwiedzać. W dzisiejszych czasach sama kuchnia to za mało i pomimo posiadania świetnej ekipy gotującej mieli świadomość, że klienci są wymagający i że atrakcyjne wnętrze jest jednym z bardzo ważnych czynników składających się na sukces restauracji.

Ukryte rzeki - Polska kuchnia w wydaniu fusion

Właścicielom zależało na miejscu z potencjałem, dlatego wybrali lokal w rewitalizowanym kompleksie usługowym przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi. Jest to przestrzeń, która cały czas się zmienia i nadal wymaga dużego nakładu pracy, ale między innymi dzięki nowym najemcom i ich zaangażowaniu ta część miasta się rozwija.

Ukryte rzeki - Polska kuchnia w wydaniu fusion

Restauracja powstała w industrialnym wnętrzu o ponad 100-letniej historii, w budynku dawnej maszynowni i kotłowni. Przestrzeń, którą zastali architekci, składała się z dwóch wysokich na 10 metrów pomieszczeń. Uwagę przyciągały historyczne ceglane ściany, ogromne przemysłowe okna, fantastyczne światło i zjawiskowa wysokość. Projektantom zależało, żeby to, co oni zobaczyli w lokalu, odwiedzając go po raz pierwszy, dostrzegli też klienci. Żeby nie ukrywać tej historii i prawdziwej tkanki wnętrza, tylko ją ożywić.

Ukryte rzeki - Polska kuchnia w wydaniu fusion

Inwestorom zależało na klimacie eleganckiej dżungli, dlatego całe wnętrze wypełniają żywe rośliny, m.in. monstery, strelicje oraz areki. Architekci chcieli, żeby rośliny umieszczone we wnętrzu miały szanse na przeżycie, dlatego miejsca dostępne z poziomu człowieka to rośliny żywe, które na bieżąco są podlewane, a raz w miesiącu przechodzą przegląd prowadzony przez ogrodnika. Oczywiście ze względów praktycznych są miejsca, w których zdecydowano się na roślinność sztuczną, np. łazienki. Również zwisające pośród lamp zielone kule oraz bluszcz we wnękach pod sufitem są sztuczne.
Charakterystycznym elementem restauracji jest mural, który goście widzą tuż po przekroczeniu progu.

Ukryte rzeki - Polska kuchnia w wydaniu fusion Ukryte rzeki - Polska kuchnia w wydaniu fusion

Mural zajmuje powierzchnię około 60 m2 i pokrywa ściany prostopadłościanu wysokiego na dwie kondygnacje, w którym ukryto łazienki dla gości. Wzdłuż muralu widać również stalowe schody zapraszające gości do górnej część restauracji, pod którymi wyeksponowane zostały stalowe regały do przechowywania wina.

Do restauracji prowadzi również drugie wejście otwierane głównie w sezonie letnim, które zaprasza klientów do strefy barowej z zieloną ścianą i neonami. Zaprojektowany przez architektów bar utrzymany został w industrialnym klimacie budynku. Front lady wykonano z naprzemiennie ułożonych czarnych korytek instalacyjnych, spod których prześwituje podświetlona ledem blacha w kolorze rdzawo-złotym. Nad barem zaprojektowano oświetlenie w formie lampionów, wykonane z profili stalowych obudowanych szkłem zbrojonym, w których zamknięto świecące białe kule (przewijające się w całej restauracji), całość zwieńczona została donicami wypełnionymi sztuczną roślinnością. W tej części lokalu zaprojektowano też niewielką strefę wypoczynkową z pomarańczowymi, zamszowymi fotelami, oraz stalowe przepierzenia wypełnione żywą roślinnością, które oddzielają stoliki dla gości.

Ukryte rzeki - Polska kuchnia w wydaniu fusion Ukryte rzeki - Polska kuchnia w wydaniu fusion

Największą zmianą konstrukcyjną, jakiej dokonano, było dołożenie stalowej antresoli, dzięki czemu zwiększono powierzchnię użytkową lokalu prawie dwukrotnie. Przestrzeń stała się bardziej przytulna, nadal czuć imponującą wysokość, ale nie jest ona już tak przytłaczająca. Projektantom zależało na tym, żeby antresola była duża, ale żeby swą bryłą nie tworzyła zamkniętego piętra, stąd powstał pomysł na otwory w stropie, które przypominają o oryginalnej wysokości budynku. Przestrzeń otworów wypełniono oświetleniem w postaci dużych białych kul oraz roślinnością, zwisającą na różnej wysokości. Na ścianach zaś zaprojektowano instalacje z luster w formie liści, w których odbija się wpadające do wnętrza światło dzienne. Dookoła otworów zaprojektowano dodatkowe miejsca siedzące z hokerami dla gości wpadających głównie na kawę/drinka.

 

Ukryte rzeki - Polska kuchnia w wydaniu fusion Ukryte rzeki - Polska kuchnia w wydaniu fusion

Ponieważ lokal jest bardzo duży, architektom zależało na tym, aby tak zaprojektować wnętrze, żeby powstały przyjemne, bardziej kameralne strefy. Jednocześnie musieli też spełnić wymogi inwestorów dotyczące stworzenia dużej sali, która będzie mobilna i możliwa do przekształcenia pod imprezy zorganizowane i konferencje. Dlatego górna sala (zwana „Jasień” – nazwa nawiązuje do jednej z rzek ukrytych w kanałach łódzkich, płynącej tuż pod restauracją) wyróżnia się delikatnie na tle pozostałych wnętrz. Mamy tutaj otwartą przestrzeń bez przypisanego do każdego stolika oświetlenia. Zamiast tego znalazło się tam 120 białych kul „lewitujących” na tle czarnego dwuspadowego dachu oraz mobilne przepierzenia z wysoką roślinnością do dowolnego wydzielania stref. Zaprojektowano 6 ruchomych kwietników o długości 90cm, które dzięki zamontowaniu rolek meblowych można łatwo i dowolnie przestawić. Sala „Jasień” może pomieścić ponad 60 osób.

Ukryte rzeki - Polska kuchnia w wydaniu fusion Ukryte rzeki - Polska kuchnia w wydaniu fusion

Cała podłoga w restauracji została wykończona płytkami winylowymi o nietypowych wzorach, klejonymi do wylewki, które dyskretnie nawiązują do eleganckich marmurów, ale dzięki matowemu wykończeniu i porowatej strukturze idealnie wpasowują się w klimat przemysłowego budynku. Płytki występują w dwóch wariantach: białym z czarnymi żyłkami i czarnym z białymi żyłkami. Dzięki takiemu rozwiązaniu udało się uniknąć wszelkich listew progowych (ta sama posadzka została zastosowana również w łazienkach), a wzór pozwolił na ukrycie wszelkich przyszłych rys wynikających z intensywnego użytkowania podłóg. Łatwy w cięciu winyl pozwolił również architektom na wydzielenie stref w lokalu za pomocą posadzki i stworzenie swoich własnych wzorów.

Galeria zdjęć