Reklama
ŁDF 2024 - baner
Reklama
ŁDF 2024 - baner mobile

Znajdująca się w pawilonach 5/7 wystawa nawiązuje do ostatniej, nieco cliffchangerowej sceny z kultowego serialu Twin Peaks, w której czerwona kotara to oddzielenie światów. Podobną funkcję pełni i tutaj – z punktu widzenia akustyki, jak i z punktu widzenia projektu – za nią bowiem odkrywamy pewne preludium do wystawy, czyli czarną przestrzeń ze zdjęciami, w której na ekranie wyświetlany jest wywiad kuratora, Antonio Mondy z twórcą, Davidem Lynchem.

W hiperboli i w krzywym zwierciadle. Co mówi o współczesności instalacja "The Thinking Rooms" Davida Lyncha?

Wchodząc jednak do środka (po dość długim oczekiwaniu), odkrywamy wnętrze z dość intrygującą podłogą, ciemnymi kolumnami o nierównej strukturze oraz złotym sufitem. W centralnej części pomieszczenia znajdziemy obszerny fotel, z lampką i nakładanym blatem, wyjętym niczym z akademickiej auli oraz przedmiotami, które ułatwiają przelewanie myśli na papier. Na wprost siedziska na ogromnym ekranie wyświetlany jest czarno-biały obraz z siedmioma dymiącymi kominami, które – jak przypuszczam – mają sprzyjać wytwarzaniu myśli, co stanowi cel wizyty we wspomnianym miejscu. Idąc jednak dalej, za plecami osoby siedzącej widzimy artefakty ukryte we wnękach. Pierwszym jest fotografia przedstawiająca w turpistyczny wręcz sposób kawałek mięsa z wyraźnie zaznaczonymi kręgami, drugim – zdjęcie tłumu, trzecim zaś lustro ze świetlnym ringiem, czwartym zegar odmierzający czas. Do i z tego swoistego “pokoju myśli” prowadzą czarne korytarze, do których wchodzi się przez łukowate drzwi.

Jak jednak interpretować tę instalację i jakie odczucia towarzyszyły mi podczas obecności w tym miejscu? Nie ukrywam, że nie były one pozytywne. Wyjaśnię dlaczego. Jeśli głębiej się zastanowić i odnieść przedstawienia zawarte w pokoju do symboliki (np. sennej), okazuje się, że kominy oznaczają przecież ucieczkę od ziemskich spraw – i faktycznie tak jest. Za podwójną kotarą nie słychać targowego zgiełku, faktycznie można się odciąć. Jednak już dym z komina oznacza wrażenie złudnego szczęścia. Może też kojarzyć się ze szkodliwością dymu, być przejawem toksyczności, problemu środowiskowego a przecież jesteśmy na wydarzeniu poświęconemu, jakby nie patrzeć, produkcji i wytwarzaniu. Poza tym, mając w pamięci kontekst II wojny światowej, symbolika kominów jest wręcz przerażająca i kojarzona ze śmiercią.

W hiperboli i w krzywym zwierciadle. Co mówi o współczesności instalacja "The Thinking Rooms" Davida Lyncha?

Interpretacji przemawiającej za takim rozumieniem sprawy, sprzyjałyby i kolejne elementy: m.in. fakt istnienia za plecami kontemplującego wzmagających różne obawy artefaktów – zdjęcie mięsa z kręgami w mojej opinii jasno symbolizuje głód, tłum – niepokojącą masowość i anonimowość, zegar – nieuchronny upływ czasu, który może być marnowany, a lustro z podświetleniem to ring do nagrań, będących metaforą tego, że dziś treści trafiające to wszechmedium, jakim jest internet, nie są w żaden sposób recenzowane i nie mają granic, co rodzić może kolejne problemy chociażby w prawdziwości osądu. Bo nawiązując do przestarzałej już nieco koncepcji McLuhana będzie to dziś w mojej opinii środek już nie tyle zimy, ile lodowaty, bazujący na niedostatkach w wiedzy i angażujący wszystkie zmysły na wszystkich poziomach.

Stawiając sprawy z tej perspektywy, absolutnie nie zgodzę się z twórcą, że człowiek “wychodzi z tego miejsca szczęśliwszy i pełen energii, a po wizycie pomysły będą płynąć”. Owszem: płyną, ale w zdecydowanie niepokojącą stronę, o której nie bardzo chcemy myśleć, choć wiemy, że wypada i trzeba. A może to opis wystawy jest jednak w stylu Lyncha bardziej niż on sam? Dwuznaczna i niedopowiedziana przecież obietnica spełnienia poprzez uczestnictwo, dzięki któremu doznamy mitycznego oczyszczenia oraz zdobędziemy pełnię szczęścia będą tu antytezą i krzywym zwierciadłem, które pokazują, jak wiele obecnie brakuje nam do ich osiągnięcia.

Oceń ten artykuł

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

5 / 5. 1

No votes so far! Be the first to rate this post.

Katarzyna Księżopolska - Redaktor naczelna MAGAZIF.com

Redaktor naczelna portalu MAGAZIF.com. Z wykształcenia socjolog i filolog polski. Autorka wywiadów, relacji z wydarzeń, poradników i raportów dla branży architektury, designu i wnętrz; moderatorka paneli dyskusyjnych, rozmów i spotkań; prowadząca warsztaty i konsultacje dla architektów i projektantów w zakresie komunikacji. Kierowniczka produkcji filmów dokumentalnych, poświęconych branży wnętrzarskiej. Cyklicznie dokonuje autorskiego przeglądu inspiracji, nowości oraz wydarzeń branżowych w ramach formatu „MAGAZIF NEWS”. Zasila szeregi jury najważniejszych konkursów branżowych w Polsce – m.in. Dobry Wzór, Międzynarodowe Biennale Architektury Wnętrz w Krakowie, must have przy Łódź Design Festival, Diament Meblarstwa. Pierwsze doświadczenia zawodowe zdobywała w branży badawczej, zajmując się badaniami marketingowymi, koordynacją międzynarodowych projektów oraz consultingiem dla firm w zakresie wdrożeń produktowych i strategicznych. Miłośniczka designu i mody.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama