Reklama
Baza produktów baner
Reklama
lukaszdomiza.com
Oceń ten artykuł

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

3 / 5. 2

No votes so far! Be the first to rate this post.

W cyklu „Artyści i Kolekcjonerzy” Mat Kubaj rozmawia tym razem z Karolem Wyciskiem – rzeźbiarzem, który zamiast opowiadać o rzeźbie, woli mówić jej językiem. To refleksja o tym, jak działać powinna rzeźba, jaką rolę odgrywa materiał i jak budować emocjonalny ciężar obiektu – bez zbędnych słów. To rozmowa o sztuce, która nie musi być monumentalna, by była silna. Zapraszamy!

Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”
Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”

Mat Kubaj: Czym jest dla Ciebie współczesna rzeźba?

Karol Wycisk: Dla mnie współczesna rzeźba to nie tylko forma — figuratywna czy abstrakcyjna — ale przede wszystkim sposób wypowiedzi artystycznej, który może przybrać dowolną postać. Materiałem może być światło, przedmioty codziennego użytku, przestrzeń albo żywy człowiek. To sztuka otwarta na interpretację, często dotykająca tematów społecznych, politycznych czy emocjonalnych. W moim przypadku są to przede wszystkim emocje.

Rzeźba powinna działać — nie da się obok niej przejść obojętnie. Ma poruszać, wywoływać emocje, pozytywne lub negatywne, i zapadać w pamięć. Nie ogranicza się do marmuru czy brązu — może powstać z dźwięku, plastiku, światła czy z obecności drugiego człowieka. Współczesna rzeźba komentuje rzeczywistość, mówi o tożsamości, samotności, ekologii, technologii. Cenię jej wolność. To forma, technika i znaczenie, które pozwalają zadawać pytania i zostawiać widza z własną interpretacją.

Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”
Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”

Jakie emocje towarzyszą Ci podczas tworzenia? Czy mają one związek z osobistymi doświadczeniami?

Moja twórczość w pełni opiera się na emocjach i osobistych doświadczeniach. Jako osoba bardzo emocjonalna, czasem nieumiejąca sobie z nimi poradzić, zamieniam to, co czuję, w namacalne formy. Każda rzeźba jest dla mnie jak strona z pamiętnika. Nie muszę jej tłumaczyć — wystarczy, że ja wiem, o co chodzi. Widz nie musi znać kontekstu. Chcę, by rzeźba wywoływała emocje — inne w zależności od momentu życia osoby, która ją ogląda.

Tworzenie jest dla mnie emocjonalnym wyrzutem — uderzeniem młotka, szlifierki, czasem gestem, który trwa godzinami. Moi znajomi mówią, że jestem jak robot — potrafię pracować bez przerwy. Ale dla mnie to forma oczyszczenia głowy. Jeśli kończę jedną rzeźbę, a emocje we mnie nadal buzują, zaczynam kolejną. Proces ten jest dla mnie formą terapii — wyrzucam gniew, smutek, tęsknotę, ciekawość, wyrzuty sumienia, nostalgię, radość.

Mocnym przykładem jest moja praca dyplomowa z Akademii Sztuk Pięknych: w tamtym czasie przeżywałem coś trudnego i postanowiłem zamienić to doświadczenie w rzeźbę. Powstała praca zatytułowana „Dom dla psychicznie i nerwowo chorych” — sześcian o wymiarach 3 × 3 × 4 m. To był mój azyl, miejsce, w którym chciałem się schować i nie wychodzić — jaskinia własnych myśli i emocji. Wtedy pierwszy raz wyszedłem poza swoją ulubioną formę – koło. Koło w mojej sztuce symbolizuje otwartość, zaproszenie, nieskończoność. Ale tamten moment był inny. Potrzebowałem zamknięcia, wycofania. Nie chciałem nikogo wpuszczać do środka.

Od tamtej pory towarzyszy mi pytanie, które ciągle powraca: „Dlaczego ja to ja, a ja to nie ja?”
To nie jest tylko filozoficzne pytanie. To konkretne doświadczenie. Gdy emocje przejmują nad nami kontrolę, czasem przestajemy się rozpoznawać. Kim wtedy jesteśmy? Gdzie się kończy nasze prawdziwe „ja”, a zaczyna coś, co narzuca chwila, emocja, lęk?

Na te pytania nie mam gotowych odpowiedzi. Ale właśnie dlatego tworzę. Moje rzeźby są formą poszukiwania — tożsamości, osobowości, prawdy o sobie. Szukam odpowiedzi na to, kim jestem. Choć jestem osobą emocjonalną, paradoksalnie bardzo staram się nie ulegać emocjom. I znów wraca pytanie: czy jestem tym, za kogo sam się uważam? Czy tym, za kogo uważają mnie inni? A może ani jednym, ani drugim?

Chcę być kimś. Tylko… kim? To pytanie, które mogę analizować godzinami. Czasem zamiast słów wybieram formę. Tak właśnie powstał mój „Dom dla psychicznie i nerwowo chorych”, który można dziś zobaczyć w dworku w Tomaszowicach pod Krakowem. Zapraszam do mojego świata — pełnego wątpliwości, pytań i nieustannego poszukiwania „ja”.

Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”
Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”
Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”
Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”

Dlaczego tworzysz właśnie w metalu, stali i mosiądzu?

Z metalem zetknąłem się jeszcze w liceum, pracując w kuźni. Tam formowałem stal na gorąco. Ten materiał ma w sobie coś wyjątkowego. Potrafi oddać tyle, ile w niego włożysz. Może poparzyć, pociąć, dać upust agresji i złości, a jednocześnie otulić zrozumieniem.

Fascynuje mnie jego chłód, ostrość, ciężar. Metal daje ogromne możliwości – od rdzy, która jak choroba pożera powierzchnię, po poler, który działa jak lustro i zmusza do spojrzenia na siebie. Struktura, mat, satyna – wszystko to tworzy język, którym się posługuję. Metal przypomina człowieka — ma charakter, zmienność i duszę.

Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”

Co dla Ciebie oznacza dobra rzeźba?

Dobra rzeźba to taka, obok której nie przejdziesz obojętnie. Musi poruszać — wizualnie, symbolicznie, filozoficznie. Przykłady?

  • „Dawid” Michała Anioła — idealna forma, emocja, napięcie w marmurze.
  • Giacometti — jego smukłe postaci są pełne egzystencjalnej samotności.
  • Anish Kapoor — jego „Cloud Gate” to gra z przestrzenią, odbiciem, tożsamością.
  • Magdalena Abakanowicz — jej tłumy z worków i brązu opowiadają o traumie,
    jednostce i zbiorowości.
Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”

Czy śląska pracownia wpływa na Twoją twórczość?

Zdecydowanie tak. Pracownia to mój dom. Tam mogę być sobą – płakać, tańczyć, krzyczeć, milczeć. To azyl, gdzie nikt mnie nie ocenia. To mój jednoosobowy gabinet terapeutyczny z metalu, kurzu i ognia. Pracownia to miejsce, gdzie emocje stają się rzeźbą, a sztuka — formą leczenia. I nie chodzi o miejsce na mapie — chodzi o przestrzeń wewnętrzną, którą tam znajduję.

Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”

Jak wygląda Twój proces twórczy – od pomysłu do realizacji?

Zawsze pytałem siebie: Czego naprawdę chcę? Od dziecka towarzyszył mi lęk, poczucie inności. Długo tłumiłem to wszystko w sobie, aż w czasie studiów coś we mnie pękło. Od tamtej pory moje prace są próbą przekucia emocji – strachu, tęsknoty, poszukiwania tożsamości – w formę. Nie tworzę szkiców. Gdy pojawia się pomysł, po prostu biorę młotek i zaczynam. Jeśli pomysł za mną nie pójdzie — zostaje. Czasem kupuję materiały, które czekają miesiącami, aż dojrzeje we mnie potrzeba ich użycia. Nie tworzę dla innych. W tym sensie jestem egoistą. Tworzę, bo muszę.

Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”
Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”

Czy zgadzasz się ze stwierdzeniem, że artystą się rodzisz?

Tak. Uważam, że wrażliwości artystycznej nie da się nauczyć. Można wyćwiczyć technikę, ale artysta to ktoś, kto czuje więcej. Od dziecka byłem inny – nie lubiłem biegać za piłką, wolałem dotykać faktur, analizować, obserwować. Zawsze miałem potrzebę wyrażania siebie. To było we mnie – po prostu.

Gdzie można zobaczyć Twoje rzeźby?

Moje rzeźby można zobaczyć w wielu miejscach – i za to, szczerze mówiąc, jestem ogromnie wdzięczny. Najważniejszym punktem zwrotnym w mojej drodze twórczej była współpraca z Galerią Dystans, z którą jestem związany od drugiego roku studiów. To właśnie podczas jednej z wystaw końcoworocznych moje prace zauważyła Adrianna Mazur, która zaproponowała mi współpracę. Ten moment był dla mnie przełomowy. Dzięki niej mogłem nie tylko zaprezentować swoje rzeźby szerszej publiczności, ale także poznać wielu wspaniałych artystów, projektantów i ludzi ze świata sztuki — również poza murami uczelni.

Trudno dziś wymienić wszystkie miejsca, w których znajdują się moje prace, ponieważ wiele z nich powstało jako elementy projektów wnętrzarskich. Moje rzeźby w naturalny sposób wpisują się w przestrzenie prywatne i publiczne, często stając się ich centralnym punktem.

Szczególnie pamiętam moment, kiedy po raz pierwszy zobaczyłem swoje nazwisko w jednym z artykułów poświęconym Twojemu projektowi, zrealizowanemu na katowickim osiedlu Nikiszowiec. To miejsce ma dla mnie wymiar osobisty, dlatego ta publikacja miała wyjątkowe znaczenie.

Współpracowałem również z niezwykle utalentowanym duetem architektek – Martą Żebrowską-Wojczuk i Weroniką Król z pracowni MOW.Design. Dzięki nim moje rzeźby znalazły się w projekcie, który został nagrodzony w prestiżowym konkursie Art in Architecture 2021. Odbieranie pamiątkowego dyplomu w Zachęcie, jednym z najważniejszych miejsc dla polskiej sztuki współczesnej, było dla mnie ogromnym wyróżnieniem.

Nie mogę też nie wspomnieć o Annie Salak, dzięki której moje prace trafiły do showroomu marki Koots, mieszczącego się w przestrzeni zaprojektowanej przez pracownię Pulva.

Tak naprawdę wszystko zaczęło się w pracowni. To tam Adrianna Mazur jako pierwsza zobaczyła moje rzeźby i dała mi szansę, która otworzyła drogę do dalszego rozwoju. Dziś moje prace funkcjonują niezależnie – trafiają do kolejnych projektów, kolekcji, przestrzeni. Części z tych realizacji mogę nawet nie znać, bo moje rzeźby zaczęły żyć własnym rytmem. Te, które wymieniłem, są dla mnie szczególnie ważne – dobrze pokazują kierunek, w którym konsekwentnie zmierzam jako artysta.

Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”

Co najbardziej inspiruje Cię w sztuce?

Emocje i pytania o tożsamość.

Kim jestem? Czy jestem sobą? Czy tylko wersją, którą widzą inni?

Sztuka daje mi język do stawiania tych pytań. I może, czasem, do udzielenia odpowiedzi.

Jakie są Twoje plany artystyczne na przyszłość?

Planuję nowy cykl rzeźb — bardziej otwarty na odbiorcę, ale wciąż pełen emocji. Chcę się rozwijać, próbować nowych form, materiałów. Ale przede wszystkim — chcę pozostać sobą.

Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”

Czego można Ci życzyć?

Słyszałem nieraz, że powinienem mieć więcej pokory — i dopiero teraz naprawdę zaczynam rozumieć, co to znaczy. Tak samo, jak więcej wiary w siebie. Można to nazwać fałszywą skromnością, ale czasem naprawdę zastanawiam się, czy zasługuję na obecność w tylu miejscach. Staram się to zrozumieć.

Pokora i wiara w siebie — te dwa słowa są dla mnie dziś najważniejsze. I tego właśnie możecie mi życzyć.

Zauważyłem też coś jeszcze. Brak pokory i brak wiary w siebie to współczesna choroba cywilizacyjna. Pracuję jako nauczyciel rzeźby w liceum plastycznym i widzę to codziennie u moich uczniów. Brak pewności siebie często idzie w parze z pozorną bezczelnością — która tak naprawdę jest tylko maską dla lęku, że się nie uda, że się nie wystarczy. Widząc to, chcę to zmienić. Sam uczę się tego całe życie. Ale jeśli mam okazję, chciałbym przekazać to też innym. Więc nie tylko sobie, ale każdemu z was — życzę jednego: Wierzcie w siebie. Nie ma rzeczy niemożliwych. A z odrobiną pokory i cierpliwości można osiągnąć naprawdę bardzo wiele. Czasem to wymaga czasu. Czasem odwagi. I przyznam — mnie też tego czasem brakowało. Ale wierzę, że warto próbować.

Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”
Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”
Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”
Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”
Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”
Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”
Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”
Artyści i kolekcjonerzy. Karol Wycisk: „Rzeźba to terapia emocji”

fot i oprac. na podst.: mat. prasowe

Mat Kubaj autor MAGAZIF.com

Zawodowo Mat Kubaj jest artystą wizualnym, malarzem, architektem wnętrz i kolekcjonerem designu. Tworzy abstrakcje malarskie tuszem japońskim na papierze, płótnie i ceramice. Z jego inicjatywy powstał projekt „Design by ART – sztuka na dywanie” gdzie przenosi wspólnie z marką dywanowy swoje abstrakcje malarskie na dywany ręcznie tkane z wełny i jedwabiu w limitowanej edycji. Od lat projektuje wnętrza w duchu zen, ma za sobą wiele realizacji wnętrzarskich i projektów artystycznych. Wykorzystuje w nich designu vintage, który sam od kilkunastu lat kolekcjonuje. W jego prawie tysięcznej kolekcji znajdują się min. szkło, ceramika, porcelana, meble i tkanina artystyczna. Mat nie zamyka się na nowe artystyczne wyzwania i uwielbia rozmawiać z kreatywnymi ludźmi, dlatego też zrodził się pomysł na stworzenie nowego cyklu rozmów „Artyści i kolekcjonerzy” dla portalu MAGAZIF.com.

Reklama
  • Baza produktów MAGAZIF
  • lukaszdomiza.com
Reklama
  • lukaszdomiza.com
  • Baza produktów MAGAZIF
Baza produktów
zobacz

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.