Aktualny motyw: Tkaniny

MECENAS MOTYWU

Inwestycja w sztukę to inwestycja w samego siebie – wywiad z Ewą Mierzejewską i Leną Szwed-Strużyńską

Sztuka we wnętrzach to obecnie jedno z głośniejszych haseł w branży wnętrzarskiej i coraz więcej osób skłania się ku jego realizacji we własnym domu. Jak wprowadzić sztukę do wnętrza, aby nie przesadzić i aby była ona odzwierciedleniem nas samych, a nie tylko modną dekoracją?

Aby znaleźć odpowiedzi na te pytania i przygotować miniprzewodnik dla każdego, kto chce zacząć tworzyć swoją domową galerię sztuki, MAGAZIF porozmawiał z organizatorkami Targów Sztuki Dostępnej. Przypomnijmy, że tego wydarzenia już za niecałe trzy tygodnie.

Od czego powinna zacząć osoba, która chce wprowadzić do swojego mieszkania/domu sztukę? Z pewnością warto, aby wybrała się na listopadowe Targi Sztuki Dostępnej, ale gdzie jeszcze powinna szukać?
Ewa Mierzejewska: Na początek warto oprzeć się na wiedzy i doświadczeniu ludzi pracujących w renomowanych galeriach. Jeśli kupimy coś w dobrej galerii sztuki lub w znanym domu aukcyjnym, istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie to obiekt wartościowy. Zawsze można też poszukać prac bezpośrednio u artystów. Jednak zanim coś kupimy, zajrzyjmy do życiorysu artysty, sprawdźmy, ile ma na koncie wystaw, czy były to wystawy indywidualne, czy zbiorowe, w jakich placówkach się odbywały. Przestrzegam przed kupowaniem sztuki na deptakach, placach targowych itp.

Czy są jakieś konkretne kierunki i artyści, o których można powiedzieć, że nigdy nie wyjdą z mody i jeśli zagoszczą w naszych wnętrzach, to na pewno na długo?
Ewa Mierzejewska: Każdy ma swoje preferencje dotyczące stylu, kierunku itd. Ale jedno jest pewne: dobra sztuka nigdy nie wychodzi z mody. Trzeba po prostu szukać sztuki na odpowiednio wysokim poziomie. Nie musi to być od razu duży obraz olejny, bo na taki może na początku nas nie stać. Pamiętajmy: lepszy jest skromny, ale ciekawy pod względem artystycznym rysunek niż wielki obraz olejny wątpliwej jakości.

zdjęcie Ewy Mierzejewskiej i Leny Szwed-Strużyńskiej z Targów Sztuki Dostępnej
Ewa Mierzejewska i Lena Szwed-Strużyńska, fot. Przemysław Blechman
czerwono niebiesko szary obraz z grafitti
Galeria Targów Sztuki Dostepnej, Mienso, Cel, sitodruk

Obraz, rzeźba, grafika, fotografia – do jakich wnętrz i jakich osób najlepiej pasują poszczególne formy sztuki?
Lena Szwed-Strużyńska: Nie można powiedzieć, że jakaś forma pasuje bardziej do kogoś lub do jakiegoś wnętrza. To są sprawy bardzo indywidualne. Na pewno rzeźba wymaga więcej miejsca, aby można ją było oglądać z różnych stron. Każda praca zawieszona na ścianie wymaga natomiast dobrego oświetlenia. Nie jest regułą, że we wnętrzu klasycznym powinny być dzieła sztuki również w stylu klasycznym. Przeciwnie! Nowoczesne prace świetnie dekorują bardzo tradycyjnie zaaranżowane wnętrza. Działa tu prawo kontrastu.

Jak we wnętrzach domowych odnajduje się street art? Na poprzedniej edycji TSD najgłośniej było o pracach Banksy’ego, które miała w swojej ofercie galeria Brain Damage Gallery. Jak powiedział nam jej dyrektor, Cezary Hunkiewicz, chętni na te dzieła czekali na otwarcie Targów już od 6 rano. Wygląda więc na to, że street art śmiało wkroczył na salony? 
Ewa Mierzejewska: Odnajduje się znakomicie! Pasuje właściwie do każdego wnętrza, niezależnie od stylu. Trzeba po prostu lubić ten rodzaj estetyki. W tej chwili street art rzeczywiście jest „na fali”. Najlepsze galerie na świecie konkurują o to, by mieć w swoim portfolio prace artystów związanych z tym nurtem. Nic dziwnego, że prace te osiągają coraz wyższe ceny. U nas moda na tego typu sztukę dopiero się zaczyna. Na listopadowych targach ponownie będą grafiki Banksy’ego, a dodatkowo także prace Blade’a, KAWS-a i naszych polskich artystów. Niewiele osób wie, że polscy przedstawiciele sztuki ulicy są bardzo znani i doceniani na świecie.

A co z ilością? Sztuka to z pewnością dziedzina, w której lepiej stawiać na jakość. Skąd mamy wiedzieć, że przesadziliśmy i przynieśliśmy do domu zbyt wiele dzieł sztuki?
Ewa Mierzejewska: Nie znamy takiego pojęcia jak „za dużo dzieł sztuki” (śmiech).

Nasi czytelnicy z pewnością zastanawiają się, do jakich pomieszczeń pasuje sztuka. Salon to oczywisty i bezpieczny wybór, a czy np. obraz w łazience to dobry pomysł? 

Lena Szwed-Strużyńska: Każde miejsce jest dobre, chociaż akurat w łazience lepiej nie wieszać prac na papierze, bo wilgoć im szkodzi. Trzeba zawsze mądrze dobrać rozmiar, kolorystykę, temat. No i oprawę. Ja jestem zwolenniczką teorii, że ramę dobiera się do wnętrza, a nie do obrazu. Dzięki odpowiednio dobranej oprawie obraz można powiesić właściwie w każdym wnętrzu. Bo wtedy rama staje się „łącznikiem” między dziełem a otoczeniem.

Jak upewnić się, że dzieło sztuki, które sobie upatrzyliśmy, to oryginał?
Ewa Mierzejewska: Oryginalne dzieło sztuki powinno być podpisane przez autora i posiadać certyfikat autentyczności.

obraz butki z lodami na plaży nocą obok jedzącej loda postaci ze starożytnego Egiptu
Galeria Artemis, Karpowicz Asia, Gelato
czarno szaro żółty obraz sześcianów w rzucie izometrycznym
Galeria Leonarda Art Gallery, Magda Mosakowska, Sześciany, akryl, 2015

Nie zapominajmy, że sztuka to nie tylko ozdoba, ale również – a dla niektórych przede wszystkim – inwestycja. Gdzie i jak powinniśmy szukać sztuki, tak żeby kupić tylko to, co na pewno będzie dobrą inwestycją?
Lena Szwed-Strużyńska: Na początek warto bazować na znanych nazwiskach artystów i renomowanych galeriach. Tu znowu zapraszamy na naszą imprezę, bo hasło drugiej edycji targów to: „Wielkie nazwiska po przystępnych cenach”. Za kwoty do 5 tysięcy złotych będzie można jak Zdzisław Beksiński, Jerzy Nowosielski, Antoni Fałat, Jan Młodożeniec.

Obecność sztuki w naszym otoczeniu poprawia jakość życia

Jak mogłyby Panie zachęcić do odwiedzenia listopadowej edycji Targów Sztuki Dostępnej wszystkich tych, którzy jeszcze nie są przekonani?
Lena Szwed-Strużyńska: Inwestycja w sztukę to inwestycja w samego siebie. Obecność sztuki w naszym otoczeniu, np. w domu, poprawia jakość życia. To coś znacznie więcej niż podniesienie estetyki wnętrza. Jeśli chcesz zacząć swoją przygodę ze sztuką, a obawiasz się, że „się nie znasz”, przyjdź na nasze Targi i wybierz, co ci się podoba. Ale zakupy to nie wszystko. Podczas Targów masz też możliwość zdobywania wiedzy. Służą temu specjalne spotkania prowadzone przez artystów i ekspertów. Dzięki nim szybko oswoisz się, a nawet zaprzyjaźnisz ze sztuką współczesną. Zapraszamy na stronę TSD, gdzie znajdziesz pełen program spotkań.

Dziękujemy za rozmowę, a naszych czytelników zapewniamy, że warto zajrzeć 16–17 listopada do Babki do wynajęcia. Biorąc pod uwagę, jakim powodzeniem cieszyła się pierwsza edycja TSD, i jak różnorodne dzieła można było na targach znaleźć, zaryzykujemy twierdzenie, że również podczas drugiej edycji wydarzenia każdy znajdzie coś dla siebie!

Fot.: mat. prasowe Targów Sztuki Dostępnej